30 sierpnia 2016

Mari Jungstedt - "Niewypowiedziany" Piękny krajobraz z morderstwem w tle.

"Uważaj cholernie na to, co robisz, bo stąpasz po grząskim gruncie. Nie wyobrażaj sobie, że możesz mi stawiać warunki"




Mari Jungstedt po raz czwarty. Ale jak to czwarty skoro "Niewypowiedziany" to druga część serii? Magia. Nie pytajcie. Po prostu czytałem tę serię w trochę innej kolejności niż powinno się to robić. Ale już to naprawiam. Książka po książce kontynuuje serię z komisarzem Andersem Knutasem z Gotlandii. Jakie wrażenia po lekturze? Czy warto było poświęcić czas na tę książkę? Zapraszam Was do dalszej części tego wpisu.




W swojej ciemni fotograficznej zostaję znaleziony staczający się na dno fotograf - alkoholik. Kto stoi za tym mordem? Komu wadził z pozoru nieszkodliwy mężczyzna? Gdy na jaw wychodzi fakt, że denat wygrał przed śmiercią sporą sumę na wyścigach konnych zaczynają podejrzewać, że może to być morderstwo na tle rabunkowym. 
Część po części układanka łączy się w jedną całość. 
Wychodzą nowe fakty. 
Mroczne tajemnice. 
Mnóstwo niedomówień. 
Gdy po kilku dniach dochodzi do kolejnej części tego dramatu - ginie czternastolatka policja podejrzewa, że te dwa zdarzenia wcale się ze sobą nie łączą. Z czasem jednak wszystko zaczyna wskazywać, że obydwie ofiary skrywały pewne dramatyczne wydarzenia. 
Co wspólnego ma samotna i nieszczęśliwa nastolatka ze staczającym się alkoholikiem? 
Czy była wykorzystywana seksualnie?
Śledztwo ujawnia tragiczne fakty.
Co tak naprawdę musiała przeżyć ta zamknięta w sobie dziewczynka? 
Za co życiem musiał zapłacić mężczyzna? 
Czy dziewczynka żyję? Może popełniła samobójstwo? 
Dochodzenie wchodzi na grząski grunt a sprawy przybierają taki obrót, że nawet prowadzący śledztwo Anders Knutas nie spodziewa się takiego finału. Tragedia jest coraz bliżej a sam komisarz znajdzie się w ogromnym niebezpieczeństwie.

I cóż to mam powiedzieć. Kolejna książka tej szwedzkiej autorki. I kolejna książka trzymająca naprawdę bardzo wysoki poziom. Chociaż akcja jak to u Jungstedt niby jest spokojna, niby nic się nie dzieję ale jak już zaczynać się dziać to nie sposób się oderwać. Bardzo znaczący niech będzie fakt, że ostatnie 260 stron tej książki pochłonąłem w jeden dzień. Z każdą stroną autorka odkrywa przed nami nowe fakty. 
Prowadzi nas za rękę przez zakątki malowniczej Gotlandii podsuwając coraz to nowe możliwości zakończenia tej zagadki mówiąc: 

"Popatrz, on ma motyw i sposobność, żeby to zrobić"


by za kilka stron dorzucić: 


"A widzisz tego? Ten to jest idealny kandydat na mordercę. Na pewno zabił".


Teraz jestem taki mądry ale muszę przyznać, że podczas czytania byłem bardzo łatwowierny. Przed lekturą jakiejkolwiek książki zawsze stawiam sobie za cel nie da się wodzić za nos autorowi i rozwiązać zagadkę przed głównym bohaterem. Niestety (a raczej chyba stety) i tym razem zakończeniem zostałem mocno zadziwiony. Zresztą nie tylko ja, bo i gotlandzka policja nie brała pod uwagę takiego rozwiązania. Gdy już wydawało się, że mają wszystkie odpowiedzi i ujęcie sprawcy jest kwestią czasu to autorka zrobiła zwrot akcji o 180 stopni i zostawiła czytelników ze szczęka na podłodze. Ale zaczynam się do tego przyzwyczajać. Ale bardzo mi z tym dobrze, bo dobry kryminał to taki, który swoim finiszem wbija w fotel.

Gorąco polecam Wam książki tej pani, bo jest to świetna autorka. Wszystkie jej cztery książki, które miałem okazję czytać były świetne i ciężko byłoby mi wskazać słabą książkę.
Także książki w dłonie i do czytania Jungstedt. :)





4 komentarze:

  1. Czytałam "Niewidzialnego", pamiętam, że ta książka bardzo mi się podobała. Podejrzewam, że "Niewypowiedziany" tak samo wciągnąłby mnie w swój świat.
    Rozwiązanie tamtej zagadki też nie było taką prostą sprawą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A "Niewidzialnego" też czytałem i masz rację, że rozwiązanie tamtej zagadki też było całkiem skomplikowane. :)
      Widocznie Pani Jungstedt już tak ma. Ale między innymi dlatego tak bardzo lubię jej książki. :)

      Usuń
  2. Nominacja do Liebster Blog Awards:
    leseratte.blog.pl/2016/09/02/liebster-blog-awards
    Miłej zabawy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Czas się wreszcie wziąć za odpowiadanie na te nominacje. ;)
      Pozdrawiam serdecznie. :)

      Usuń