30 września 2016

LBA #2 Mój przyjaciel Narcyz i szeroko pojęta tolerancja.

Czołem ludzie! 
Dzisiaj przedstawiam Wam kolejny post z cyklu LBA. Tym razem odpowiadam na pytania zadane mi przez Paulinę (link do jej bloga znajdziecie tutaj. Polecam sprawdzić). Zadajecie sobie pewnie pytanie czy ten post będzie równie ciekawy jak wszystkie pozostałe? Czy wciągnie Was i nie pozwoli oderwać się od lektury aż do samego końca? W takim wypadku śpieszę donieść, że to co najciekawsze w tym poście to już tak naprawdę za Wami, później będzie już tylko nudniej. ;)


Ale to jest tym bardziej prawdziwe wyzwanie. Okaże się kto z Was jest na tyle twardy żeby przetrwać ten monotonny bełkot. Kto zasługuje na odznaczenie od samego prezydenta RP. Ciekaw jestem ile z Was wyjdzie zwycięsko z tej konfrontacji.
Zapraszam do lektury!

27 września 2016

C jak centezymalny - Książkowy Alfabet Lechity #3

Czołem załogo! 
Dzisiaj czas na kolejny post z cyklu Książkowy Alfabet Lechity. Kolej na literkę C (jeżeli mnie pamięć nie myli). Ta kolejna litera alfabetu nieuchronnie kojarzy się z Cobenem. Ale czy myślicie, że moje działania są aż tak łatwe do przewidzenia? Że te wybory będą aż tak oczywiste? Hmm... no nie wiem, nie wiem. Przecież Harlan może też się pojawić w "ekipie" na literkę H. 


Ale dobra, dość tych głębokich rozważań. Czas przedstawić Wam moje wybory. Wybory na literę C jak centezymalny. ;)

25 września 2016

Jonathan Kellerman - "Zagadka" Duet na medal z najwyższego kruszcu.

"Totalnie chora akcja. Zwykle dostajemy uduszenia, balet z nożem. To tutaj trudniej scharakteryzować. Czuję w tym klimat wyrachowanej egzekucji (...)"


Nie ma to jak brać się za serię od jej 26-stej części. No ale cóż, bywa i tak. Mam nadzieję, że nie przeszkodzi mi to jednak w przybiciu sobie piątki z Kellermanem na znak tego, że stworzył super serię. Ciekawi jaki był mój start w świat przygód psychologa Alexa Delaware? W takim razie nie bawmy się w podchody tylko przejdźmy do rzeczy. Zapraszam do dalszej części postu.

23 września 2016

Zalotny tag książkowy - wersja bezcobenowa. ;)

Czołem książkowo uzależnieni! 
Dzisiaj przychodzę do Was z tagiem do którego zaprosiła mnie Dominika (link do jej blogu znajdziecie tutaj. Polecam wpaść i poczytać). Zalotny tag książkowy jest to chyba zabawa stworzona z myślą o mnie (szczególnie nazwa idealnie pasuje) gdyż książki romantyczne są moimi ulubionymi, zresztą przekonacie się, że tak jest jak przeczytacie jakie książki wybrałem do poszczególnych faz. 


A no i żeby nie było tak łatwo a zarazem monotonie postanowiłem, że w tym tagu nie pojawi się żadna książka Harlana Cobena, bo gdybym chciał to mógłbym wszystkie fazy obsadzić właśnie jego książkami.
Zapraszam do lektury!

21 września 2016

Harlan Coben - książki dobre na początek.

Hej hej hello!
Dzisiaj przychodzę do Was z trochę innym postem. Wpisem, który ma rozwiać Wasze dylematy. Wiele z Was pyta mnie którą książkę Cobena wybrać na początek? Więc pomyślałem dlaczego nie stworzyć posta, którym ułatwię niektórym wybór książki na początek przygody z Harlanem. Przed Wami 5 książek Współczesnego Mistrza Thrillera, które są najlepsze na start. 


A więc raz, dwa, trzy. Gotowi? Do pięciu odlicz. ;)

19 września 2016

Bjorn B. Jakobsson - "Na końcu drogi" O niecodziennych fetyszach psa Sniffa.

"Odcięte od świata i narażone na niebezpieczeństwo..."




Kolejna skandynawska przygoda. Tylko, że tym razem trochę inna. 
W odmiennych okolicznościach. 
Ciekawi mojej opinii na temat książki "Na końcu drogi"? 
Zapraszam do dalszej części wpisu.

17 września 2016

Mniej popularne książki, które musicie poznać. #1

Wiele osób wybierając książki do poczytania stawia na popularnych autorów, na książki uważane za klasykę i ogólnie rzecz ujmując na pozycję szeroko znane i chwalone. Tylko, że zasób tych najbardziej znanych książek kiedyś się wyczerpię. I co wtedy? Zaczynają się poszukiwania "czegoś dobrego". Książki, którą napisał autor kompletnie nam nieznany. Takie poszukiwania mogą być często bardzo trudne. Dlatego też przychodzę do Was z tym postem. Ja należę do osób, które nie "połykają serii" na raz (no może poza serią z Myronem), tylko dawkuje sobie te wszystkie cudowne serię różnych autorów "po malutku". Dlatego też w między czasie wyszukuje sobie jakieś mniej znane książki dla mnie wcześniej nieznanych autorów. Często pozwala mi to trafić na prawdziwe perełki. I właśnie rezultaty tych poszukiwań wraz z moimi krótkimi opiniami na temat tych świetnych książek możecie przeczytać poniżej.
Serdecznie zapraszam do lektury.

15 września 2016

Zygmunt Miłoszewski - "Uwikłanie" Mam drobny "konflikt" z panią Szacką.

"Gwałt był zabójstwem, nawet jeśli zwłoki chodziły potem przez wiele lat po ulicach."




Szeroko komentowane, brane pod lupę na lewo i prawo ale co najważniejsze powszechnie chwalone. O czym mowa?  O książkach pana Zygmunta Miłoszewskiego, a konkretniej o stworzonej przez niego trylogii w której głównym bohaterem jest prokurator Teodor Szacki. W takim przypadku musiałem wezwać pierwszego świadka ("Uwikłanie"), przesłuchać  (przeczytać) i po rozpatrzeniu materiału dowodowego (po zakończeniu lektury) wydać niepodważalny werdykt (czyli tę o to recenzję). No ale dobra, dość tej sądowo - prawniczej mowy. Czas przejść do sedna i zabrać Was do świata Zygmunta Miłoszewskiego.

13 września 2016

B jak balistokardiograficzny - Książkowy alfabet Lechity #2

Żeby ten drugi post Książkowego alfabetu powstał musiały zostać 
spełnione dwa warunki:


Po pierwsze chciałem zobaczyć, że ten cykl wpisów się przyjmie.

A po drugie i najważniejsze musiałem upewnić się, że w alfabecie po A jest B.

Obydwa cele jak widać zostały zrealizowane więc spokojnie i z czystym sumieniem możemy podjąć się prezentacji książkowych preferencji na literę B.

B jak balistokardiograficzny.


Jak już dotarłeś/dotarłeś do tej części wpisu to nie wahaj się tylko przejdź dalej i delektuj się tym pasjonującym wpisem. A później daj znać i pokaż wszystkim, że dotrwałeś do końca.
Zapraszam do lektury.

11 września 2016

Karin Slaughter - "Zaślepienie" Zwycięzca bierze wszystko.

"Są rzeczy, których nie można puścić płazem. Są rzeczy, o których nie można zapomnieć."


Po części drugiej czas na część... pierwszą. tak, dokładnie. Jak widać, po raz kolejny coś odpowiedzialne za rozpoczynanie przeze mnie serii od początku szwankuje. Ale bez zbędnego marudzenia przejdźmy do rzeczy. Czas przedstawić Wam moje stanowisko na temat "Zaślepienia". Zapraszam do lektury dalszej części wpisu.

7 września 2016

LBA #1 Doświadczenie aktorskie i słownik na bezludnej wyspie.

Dawno, dawno temu. W czasach gdy nie było jeszcze internetu... No dobra, może przez przesady ale od nominacji do LBA, którą otrzymałem od Gabrieli (link do jej bloga tutaj) minęło już parę dni a raczej tygodni. Ale jak to mówią: Lepiej późno niż wcale. Więc przed Wami pasjonująca lektura wpisu w którym poznacie odpowiedzi na najbardziej nurtujące Was pytania. Dowiedziecie się tego czego być może nie wie nikt. Ciekawi skąd mam doświadczenie aktorskie oraz do czego przydałby mi się słownik języka angielskiego na bezludnej wyspie? W takim razie zapraszam do przeczytania dalszej części wpisu.




P.S. Nie sugerujcie się tym wstępem. Tak naprawdę te odpowiedzi wcale nie będą aż takie ciekawe. Powiedziałbym nawet, że nawet będą nudne, a ten wpis rozpocząłem w ten sposób, żeby go jeszcze jakoś uratować. Żeby nie było aż tak dramatycznie nudno. Więc jeżeli akurat w telewizji leci Balet Mongolski (albo coś równie ciekawego) to nie obrażę się jak wyłączysz ten post i pójdziesz go oglądać. Sam bym tak zrobił ale mi nie wypada. ;)

4 września 2016

A jak adenozynotrifosforan - Książkowy alfabet Lechity #1

Hej, hej hej!
Zaczynamy dzisiaj nową serię wpisów. Nową ale bardzo konkretną. Konkretną lecz nie skomplikowaną. Opierać się będzie się na bardzo prostych zasadach.
Jeden post - jedna litera.
Jedna litera - kilka książkowych haseł zaczynających się na tę właśnie literę.
A więc do rzeczy do dzieła. Zaczynajmy.
Dziś jak widać w tytule czas na literę A.
A jak Adenozynotrifosforan. ;)