21 września 2016

Harlan Coben - książki dobre na początek.

Hej hej hello!
Dzisiaj przychodzę do Was z trochę innym postem. Wpisem, który ma rozwiać Wasze dylematy. Wiele z Was pyta mnie którą książkę Cobena wybrać na początek? Więc pomyślałem dlaczego nie stworzyć posta, którym ułatwię niektórym wybór książki na początek przygody z Harlanem. Przed Wami 5 książek Współczesnego Mistrza Thrillera, które są najlepsze na start. 


A więc raz, dwa, trzy. Gotowi? Do pięciu odlicz. ;)


Po pierwsze:
"Bez skrupułów"


Na terenie uniwersyteckiego kampusu dochodzi do tragedii. Ginie młoda studentka Kathy Culver. Niejednoznaczne ślady na miejscu przestępstwa wskazują, że dziewczyna padła ofiarą gwałtu i morderstwa. Lecz gdy osiemnaście miesięcy później zdjęcię Kathy pojawia się w piśmie pornograficznym, jej były narzeczony odbiera zagadkowe telefony w których słyszy głos dziewczyny a ojciec zaginionej ginie w tajemniczych okolicznościach starsza siostra Kathy - Jessica prosi o pomoc w rozwikłaniu tej zagadki swojego byłego chłopaka Myrona Bolitara. Czy samozwańczy detektyw - amator będzie w stanie dojść do prawdy? Żeby tego dokonać trzeba będzie grzebać głęboko w przeszłości rodziny Culver ale nie tylko... bo prawda jest bardziej bolesna niż się komukolwiek wydaję.

Dlaczego ta książka? Bo jak zaczynać serię to od początku. A tutaj pierwszą częścią jest właśnie ta książka. Seria z Myronem jest najlepszą serią jaką przyszło mi kiedykolwiek czytać. Dlatego polecam Wam właśnie "Bez skrupułów", bo jak posmakujecie już świetnego dowcipu Myrona, odwagi i nieprzewidywalności Wina czy wreszcie pokrętności fabuły Cobena to jedno jest pewne. Zakochacie się w tej serii i w tych bohaterach.


Po drugie:
"Mistyfikacja"


Piękni, młodzi i bogaci. A do tego jeszcze sławni i szaleńczo w sobie zakochani. Laura Ayars i David Baskin spędzają swój miesiąc miodowy w Australii.
 Czy można chcieć czegoś więcej? Wydaję się, że nie. Lecz te cudowne chwilę przerywa dramatyczne wydarzenie. David ginie. W bardzo tajemniczych okolicznościach - rzekomo utonął podczas kąpieli w oceanie.
Czy aby na pewno?
Dręczona wątpliwościami młoda wdowa nie wierzy w tę wersję wydarzeń. Postanawia sama dojść do prawdy. Rozpoczyna prywatne śledztwo. Dochodzenie, które odkrywa przed nią przerażające fakty i sprawia, że tak naprawdę nie może ufać nikomu ze swoje otoczenia. Co łączy śmierć Davida z wydarzeniami z przed 30 lat? W miarę upływu czasu Laura zaczyna odkrywać makabryczne tajemnice z przeszłości. I wtedy już wie, że ciężko jej będzie wygrać walkę z koszmarami z przed lat. Tylko, że tym razem stawka jest dużo większa niż jej się wydaję. Życie lub śmierć... Kompromisów nie będzie.

Debiut literacki Pana Cobena to pozycja wręcz obowiązkowa dla każdego fana kryminałów. Mówi się, że często autorzy w swoich debiutach dopiero się rozkręcają. Łapią odpowiedni rytm i poziom. Zgodzę się, że często tak jest ale nie tym razem. "Mistyfikacja" to kawał świetnej książki z genialną historią. Niekonwencjonalni bohaterowie, przezabawne dialogi i zakończenie, które ciężko przewidzieć czyli Coben w formie od samego poczatku. Moją dłuższą opinię na temat tej książki znajdziecie tutaj. Gorąco polecam.


Po trzecie:
"Nie mów nikomu"


Mimo upływu wielu lat doktor David Beck nie potrafi przyzwyczaić się do myśli, że stracił żonę. Tamtej feralnej nocy usłyszał krzyk swojej żony i chciał jej ruszyć na ratunek... lecz został ogłuszony. Teraz choć mówią, że czas leczy rany doktor nie umie poradzić sobie z dramatyczną utratą małżonki. Ciągle rozpamiętuje tamtą tragedię. Aż do dnia  którym dostaje tajemniczą wiadomość sugerującą, że jego żona żyję. Wiedziony nadzieją postanawia wyjaśnić tę zagadkę i dojść do prawdy. Czy to faktycznie możliwe by jego żona nie zginęła wtedy przed ośmiu laty? Czy może jest to jednak tylko ponury żart? David zaczyna drążyć ten temat chcąc dociec co tak naprawdę się wydarzyło... Tylko nie wie, że są osoby, które zrobią wszystko by mroczna prawda nie wyszła na jaw.

Już śpieszę z wyjaśnieniem dlaczego umieściłem tę książkę w takim zestawieniu. Głównie dlatego, że przemawiają za nią fakty i opinia samego autora. Książka "Nie mów nikomu" jest jak do tej pory jedyną zekranizowaną pozycją z  twórczości pana Harlana (moim zdaniem książka i tak jest lepsza niż ten film), czyli o czymś to musi świadczyć. A po drugie i najważniejsze sam Harlan Coben mówi, że tak naprawdę jego kariera nabrała prawdziwego rozpędu dopiero po wydaniu "Nie mów nikomu". I faktycznie coś w tym musi być, bo nawet jak spojrzy się na notki na temat samego autora to często pojawiają się zdania typu: "twórca bestselleru "Nie mów nikomu" itp. Moim zdaniem jest to świetna książka. Ba, wręcz mistrzowska w której standardowo jak to u Cobena bywa, zakończenie jest jednym wielkim zaskoczeniem.



Po czwarte:
"Niewinny"


Matt Hunter przed laty w przypadkowej bójce zabił człowieka. Teraz po latach wychodzi z więzienia. Zmieniony, inny ze zgoła odmiennym poglądem na świat. Docenia swoje życie. Ma dobrą pracę, jest szczęśliwy, jego młoda żona Olivia jest w ciąży. Wszystko zdaję się zmierzać ku lepszemu. Wydawać by się mogło, że największe traumy są już za nim. Lecz później okazuję się, że to założenie jest bardzo mylne. Jeden telefon, jedna wiadomość sprawia, że życie Matta zostaje wywrócone do góry nogami. Na jego komórkę przychodzi zdjęcie na którym widać żonę Huntera w hotelowym pokoju z obcym mężczyzną. Gdy na dodatek znalezione zostaje ciało zamordowanego człowieka, który śledził Matta, główny bohater postanawia znaleźć odpowiedź na nurtujące go pytania. Co ukrywa jego żona? Kim jest mężczyzna ze zdjęcia oraz dlaczego ktoś go śledził? Ciekawość jest większa niż strach przed prawdą... Ale czy w życiu można się aż tak pomylić? Czy to szczęście i spokoju były tylko pozorne?

Jedna z dwóch poza seryjnych książek Cobena, którą czytałem więcej niż dwukrotnie (jeżeli mnie pamięć nie myli to chyba nawet trzykrotnie) i dalej mi się nie nudzi. Wręcz przeciwnie mam wrażenie, że z każdym kolejnym przeczytanym razem lubię tę książkę jeszcze bardziej. Każde następne spotkanie z "Niewinnym" sprawia, że wyciągam z tej książki coraz więcej dobrego. Główny bohater, którego polubiłem od pierwszych stron. Historia, która pokazuje jak kruche jest ludzkie życie i jak może się zmienić tak naprawdę w ułamku sekundy. Jedna chwila, jeden gest, jedna decyzją. To wszystko może zmienić losy człowieka. I to niekoniecznie na lepsze.


Po piąte:
"W głębi lasu"


Dwadzieścia lat temu w ciemnych zakątkach pewnego lasu dochodzi do tragedii. Ginie czworo nastolatków. Znalezione zostają ciała tylko dwójki z nich. Co się stało z pozostałymi? Gdzie są ich ciała? A może Ci dwoje przeżyli tę dramatyczną noc?
Te wszystkie pytania przez lata zadaję sobie Paul Copeland czyli starszy brat jednej z nie odnalezionych ofiar Camilli. Trwałby w tym stanie pewnie przez kolejne lata gdyby nie pewne wydarzenie. 
W Nowym Jorku ginie mężczyzna, który usilnie chciał się skontaktować z Paulem. Przybywający do kostnicy prokurator rozpoznaje w nim Gilla Pereza czyli chłopaka, którego ciała nie odnaleziono  po krwawych wydarzeniach z przed 20 lat. Lecz rodzice Gilla zaprzeczaj, że zamordowany mężczyzna jest ich synem. Przecież on zginął wtedy, w lesie. Copeland nie wierzy w taką wersję wydarzeń. Na nowo obudzona nadzieja dodaje mu sił. Pozwala znów uwierzyć, że jego siostra żyje. Rozpoczyna prywatne śledztwo. Zadaje pytania. Szuka odpowiedzi. Krok po kroku zbliża się do prawdy.. Bardzo mrocznej prawdy, która swój początek ma w bardzo głębokiej przeszłości... jego własnej rodziny. Czy Camilla przeżyła tamtą noc? Paul nie wie jeszcze, że spotkanie z  przeszłością nie będzie takie proste. Zbyt wiele pytań, za mało odpowiedzi...
A niektórzy nie chcą by to wszystko wyszło na jaw.

To jest właśnie ta druga książka obok "Niewinnego", którą czytałem trzykrotnie i którą polecam wszystkim bez wahania. Moim zdaniem to jest idealna książka na początek "cobenowej" przygody. Dlaczego? Bo gwarantuje Wam, że po jej lekturze zakochacie się w książkach Cobena. I mówię to z pełnym przekonaniu. Nie spotkałem się chyba jeszcze z negatywną opinią na temat te książki. Więc chyba tak czymś to świadczy. Poruszająca historia, która potrafi roztopić nawet najbardziej lodowe serca. Nie sposób przejść obojętnie wobec losów głównego bohatera. Ba, przez całą historie nie da się nie kibicować mu i trzymać kciuki za pozytywne zakończenie tej historii. By wreszcie znalazł odpowiedzi na nurtujące go pytania i by wreszcie mógł żyć w spokoju. Niezależnie jak bolesna może być prawda z przeszłości. Moim zdaniem najlepsza książka Cobena (nie wliczając serii z Myronem), którą przyszło mi czytać a czytałem już chyba wszystko co napisał i to nie raz. 


To by było na tyle jeśli chodzi o moje rekomendacje. Wiadomo, mógłbym tak szczerze polecić Wam wszystkie jego książki ale wybrałem te dobre na początek (pierwsza część serii, debiut i najlepsze książki z poza serii). Jeżeli kiedykolwiek zastanawialiście się czy sięgnąć po książki Cobena to nie wahajcie się. Niezależnie od tego co wybierzecie (ten post tylko Wam może w tym pomóc) to gwarantuje, że będzie to trafiony wybór, bo każda z jego książek ma coś co sprawia, że jest wyjątkowa i zapada w pamięci na dłużej niż jakaś inna zwykła książka. 

6 komentarzy:

  1. Oj, taak! "Nie mów nikomu" to książka, którą przeczytałem w 3 dni! TRZY! Tak mnie to wciągnęło! Gorąco polecam wszystkim, zarówno książkę, jak i film :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja film oglądałem, co prawda nie był zły ale też jakoś wybitnie mnie nie porwał. Może dlatego, że znając fabułę z książki jest z oglądania mniejsza "zabawa"? Nie wiem, ciężko powiedzieć. Ale książkę polecam niezaprzeczalnie. :)
      Serdecznie pozdrawiam. :)

      Usuń
  2. Od Cobena czytałam tylko "W głębi lasu" i bardzo, bardzo mi się podobało. Na koniec szkoły dostałam "Nieznajomego", więc jestem ogromnie ciekawa, mam nadzieję, że też mi się tak spodoba. :> Muszę w ogóle zaprzyjaźnić się z Cobenem jakoś bardziej, bo nazwisko znane, polecane, a za mną tylko jedna książka, wstyd. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Nieznajomy" to książka bardzo dobra ale polecam też sięgnąć po którąś z powyższych książek, bo one są wybitne. :)
      Bo z twórczością Cobena musisz obowiązkowo się zaprzyjaźnić. To jest mistrz nad mistrzami w swoim fachu. :)

      Usuń
  3. Taki post był mi potrzebny po nie najlepszym starcie z "Nieznajomym" ;) Jak znowu najdzie mnie ochota na kryminał, to zaglądnę do tego posta :) I.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dla takich osób ten post powstał. Żeby rozwiać wszelkie wątpliwości przy wyborze książek. Ta powyższa piątka jest idealna na początek dla każdego. Moim zdaniem nie ma opcji żeby się na nich zawieść. :)
      A "Nieznajomy" to chyba faktycznie nie jest idealna książka na start. Jak już się polubi Cobena to czyta się ją z przyjemnością ale na "pierwszy ogień" to raczej bym jej nie polecił.;)
      Serdecznie pozdrawiam. :)

      Usuń