30 września 2016

LBA #2 Mój przyjaciel Narcyz i szeroko pojęta tolerancja.

Czołem ludzie! 
Dzisiaj przedstawiam Wam kolejny post z cyklu LBA. Tym razem odpowiadam na pytania zadane mi przez Paulinę (link do jej bloga znajdziecie tutaj. Polecam sprawdzić). Zadajecie sobie pewnie pytanie czy ten post będzie równie ciekawy jak wszystkie pozostałe? Czy wciągnie Was i nie pozwoli oderwać się od lektury aż do samego końca? W takim wypadku śpieszę donieść, że to co najciekawsze w tym poście to już tak naprawdę za Wami, później będzie już tylko nudniej. ;)


Ale to jest tym bardziej prawdziwe wyzwanie. Okaże się kto z Was jest na tyle twardy żeby przetrwać ten monotonny bełkot. Kto zasługuje na odznaczenie od samego prezydenta RP. Ciekaw jestem ile z Was wyjdzie zwycięsko z tej konfrontacji.
Zapraszam do lektury!



1. Napisz kilka ciekawostek o sobie. Jakie masz zainteresowania?

No to może dla odmiany coś nie książkowego. Parę takich poza literackich pasji na pewno się znajdzie. I mogą Was troszkę zadziwić. A więc:
Po pierwsze i najważniejsze to sport a w szczególności piłka nożna. Jak sama nazwa mojego profilu na IG czy także tutaj wskazuje jestem wieloletnim kibicem Lecha Poznań. Spoza naszego rodzimego "podwórka" wspieram także Manchester United. No i obowiązkowo nasza Reprezentacja, której w ciągu ostatnich 14 lat opuściłem może ze 2-3 mecze.
Po drugie i też ważne to matematyka. Tak dokładnie, niczego nie pomyliłem. Mimo, że czytam książki to nigdy w życiu nie przepadałem w szkole za językiem polskim. Wręcz przeciwnie to właśnie z matematyki wygrywałem konkursy (w których zdarzało mi się nawet pokonywać starszych od siebie). Teraz na dodatek mogę na tej pasji zarabiać więc jest to idealne połączenie, którego życzę każdemu.
Po trzecie... w zasadzie znalazło się by się jeszcze kilka innych zainteresowań ale te dwa powyższe są wiodącymi i na tym poprzestańmy. Może kiedyś sprzedam Wam więcej ciekawostek na swój temat. ;)



2. Kto, z postaci literackich, mógłby zostać Twoim najlepszym przyjacielem i dlaczego?

Moim przyjacielem jeżeli chodzi o postacie literackie mógłby zostać: Windsor Horne Lockwood III.  Chociaż w tym punkcie mógłby też pasować Myron Bolitar to jednak na korzyść Wina przemawia jedno: jego narcystyczne usposobienie. Akceptuje siebie, ba wręcz uwielbia siebie i to mi się w nim podoba. A jako, że mam w tym aspekcie podobne podejście myślę, że moglibyśmy się spokojnie dogadać. Narcyz narcyza zawsze zrozumie najlepiej. ;)
Myślę, że nawet zaakceptowałbym jego skłonności do przemocy. :)




3. Czy zdarzyło Ci się nie doczytać książki? Dlaczego?

Nie nie nie. Nie zdarzyło mi się nie doczytywać książek. Zawsze staram się je kończyć. Nie wiem, może nie trafiłem jeszcze na wybitnie nudną książkę albo po prostu jestem bardzo tolerancyjny w stosunku do nich i daje im dużą granicę nudności.



4. Czy przeczytałeś/przeczytałaś kiedyś książkę, która całkowicie zawiodła Twoje oczekiwania?

Chyba aż tak źle to nie było. Raczej nie przypominam sobie takiej sytuacji, że książka po którą sięgnąłem sam z własnej nie przymuszonej woli, aż tak bardzo mnie zawiodła. To co pisałem w punkcie powyżej, chyba mam dość dużą tolerancję. ;)



5. Jakie jest Twoje ulubione miejsce do czytania? Możesz napisać również o swoim wymarzonym.

Zdecydowanie ulubionego miejsca do czytania nie mam. W zasadzie to mogę to robić wszędzie, pod warunkiem, że nikt mi nie przeszkadza. Ale najczęściej czytam wieczorem, w łóżku, przed snem.



6. Opisz najpiękniejszą historię miłosną, z przeczytanych przez Ciebie książek.
Uwielbiam takie pytania. Przeczytałem tyle miłosnych historii w życiu, tyle romansów i w ogóle takich różnych pięknych historii o genialnych zakończeniach, że nie jestem w stanie wybrać jednej (nie chcę urazić żadnej z tych pięknych książek). 



7. Wymień kilka książek, o których marzysz?

Moim głównym i tak naprawdę jedynym marzeniem książkowym z przed lat było to żeby skompletować wszystkie książki Harlana Cobena. I całkiem niedawno już mi się to udało. Na mojej półce zagościł pełny księgozbiór 27 książek napisanych przez tego pana. Czy teraz mam jakieś większe marzenia? Nie jakieś bardzo wielkie i takie do których dążyłbym z tak wielką determinacją jak to powyższego ale na pewno fajnie by było uzbierać całą czarną serię skandynawskich kryminałów w kolekcjonerskim wydaniu (a do tego jeszcze mi daleko).



8. Ekranizację jakich książek chętnie byś obejrzał/a?

Na pewno z wielką przyjemnością obejrzałbym ekranizację "Niewinnego" czy "W głębi lasu" Cobena. Z pewnością nie pogardziłbym filmem na podstawię "Dotyku zła" Alex Kavy czy np. "Sprawy Niny Frank" pani Kasi Bondy. Znalazło by się naprawdę wiele książek, które mógłbym wymienić.



9. Gdybyś mógł/mogła zostać jedną z postaci literackich, czyje przygody chciał/abyś przeżyć?

LBA #1 pisałem, że mógłbym przeżyć przygodę Marca Seidmana z "Jedynej szansy". Teraz po głębszym zastanowieniu stwierdzam, że z chęcią oprócz powyższego bohatera wcieliłbym się też w rolę (a raczej został postacią, bo tego dotyczy pytanie) Alexa Delaware czyli bohatera serii Jonathana Kellermana. Na ten moment co prawda przeczytałem tylko jedną książkę z jego udziałem ("Zagadka" recenzja tutaj) ale już bardzo polubiłem tego piekielnie inteligentnego (tak jak ja;)) psychologa dziecięcego i konsultanta policyjnego w jednym. Jego przenikliwy umysł, wspomniana wyżej inteligencja w połączeniu ze znajomością ludzkiej psychiki daje mieszankę wybuchową, która pozwala mu rozwikływać nawet najbardziej skomplikowane zagadki. Postać pasująca mi idealnie.




10. Do jakiego autorka zapisałbyś się na warsztaty z pisania?
Na warsztaty pisania nie chciałbym się zapisać do żadnego autora, którego książki czytam. Dlaczego? Z prostej przyczyny: Bycie na tego typu zajęciach sprawić by mogło, że dowiedziałbym się za dużo na temat tego jak konstruują intrygę, w jaki sposób jest to wszystko budowane. A to mogło by spowodować, że książki tego autora/autorki straciły by swoją magię. Dlatego warsztaty z pisania u żadnego autora ale spotkanie na którym mógłbym posłuchać o doświadczeniach tych autorów już jak najbardziej.

A tak prawdę mówiąc to umówmy się: Mi żadne warsztaty by już nie pomogły. ;)



11. Polscy autorzy, których najbardziej cenisz. Dlaczego?

Co bardziej rzetelny czytacz mojego bloga i instagrama nie będzie zdziwiony tą odpowiedzią. Polscy autorzy kryminałów, których cenię to:



Katarzyna Bonda - za świetną trylogię z Hubertem Meyerem, która spowodowała, że wreszcie tak naprawdę zapałałem miłością do polskich kryminałów.




Katarzyna Puzyńska - za to, że potrafi genialnie obsadzić kryminalną intrygę w ciasnej społeczności, w której każdy każdego zna a ilość bohaterów i wątków jest przeogromna. Nie powodując przy tym zanudzenia czytelnika na śmierć.




Remigiusz Mróz - za genialnie wykreowaną postać charakternej adwokat Joanny Chyłki oraz za to, że potrafił w moim prywatnym rankingu przebić Johna Grishama jeżeli chodzi o thrillery w dużej części rozgrywające się na sali sądowej.



Zygmunt Miłoszewski - jak na razie za "Domofon" (czyli rasowy polski horror, który trzymał mnie w emocjach do samego końca) oraz za "Uwikłanie" (w którym tak budował napięcie, że aż się chciało czytać dalej i dalej żeby poznać rozwiązanie zagadki). Recenzja pierwszej części tej trylogii tutaj.



Mariusz Czubaj - z którego książkami (a raczej książką) miałem najmniej styczności. Ale polubiłem jego sposób narracji w książce "21:37" oraz stworzoną przez niego postać (trochę dziwnego ale sympatycznego) profilera Rudolfa Heinza (jak ten ketchup ;)).



I to by było na tyle jeśli chodzi o dzisiejsze LBA. Mam jeszcze dwie nominację do tego typu zabaw więc czekajcie na następne posty, a na pewno dowiecie się nowych ciekawych rzeczy na mój temat. ;)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz