17 września 2016

Mniej popularne książki, które musicie poznać. #1

Wiele osób wybierając książki do poczytania stawia na popularnych autorów, na książki uważane za klasykę i ogólnie rzecz ujmując na pozycję szeroko znane i chwalone. Tylko, że zasób tych najbardziej znanych książek kiedyś się wyczerpię. I co wtedy? Zaczynają się poszukiwania "czegoś dobrego". Książki, którą napisał autor kompletnie nam nieznany. Takie poszukiwania mogą być często bardzo trudne. Dlatego też przychodzę do Was z tym postem. Ja należę do osób, które nie "połykają serii" na raz (no może poza serią z Myronem), tylko dawkuje sobie te wszystkie cudowne serię różnych autorów "po malutku". Dlatego też w między czasie wyszukuje sobie jakieś mniej znane książki dla mnie wcześniej nieznanych autorów. Często pozwala mi to trafić na prawdziwe perełki. I właśnie rezultaty tych poszukiwań wraz z moimi krótkimi opiniami na temat tych świetnych książek możecie przeczytać poniżej.
Serdecznie zapraszam do lektury.



1. Jack Lance - "Płomień strachu"



Jason Evans jest z pozoru niczym nie wyróżniającym się człowiekiem. Wiedzie spokojne życie. Ma rzecz jasna jakieś swoje problemy (ale któż z nas ich nie ma?) ale nie są to kłopoty nie do przeskoczenia. Pewnego dnia otrzymuje zdjęcie cmentarza. Jakby tego było mało na odwrocie tego zdjęcia ktoś napisał dwa jakże wymowne słowa: "Jesteś martwy". Z początku Jasonowi wydaję się, że to tylko jakiś ponury i kiepskich żart, bo kto tak naprawdę mógłby chcieć jego śmierci. Niestety jak się później okazuje to zdjęcie jest tylko wstępem do mrocznej gry. Kolejna wiadomość, którą dostaję tylko utwierdza go w przekonaniu, że coś tutaj jest mocno nie tak. A gdy poznaję datę swojej śmierci wie już na pewno, że żeby dojść do rozwiązanie tej chorej zagadki trzeba zagłębić się w przeszłość. A to co tam napotka na pewno nie będzie miłej i przyjemne. Czas przygotować się na  piekło, które zmieni jego dotychczasowe życie w zupełnie inne.

Czy ten opis nie brzmi świetnie? Myślę, że bezapelacyjnie tak. I powiem Wam, że książka jest faktycznie świetna. Krótka, bardzo treściwa historia, która od samego początku trzyma w napięciu i nie pozwala wyjść z tego napięcia aż do ostatniej strony. Przechodziłem przez tą książkę strona po stronie, rozdział po rozdziale w ogromnych emocjach Z wielką chęcią by poznać rozwiązanie tej dramatycznej historii. A gdy je poznałem...Ludzie, uwierzcie mi, że takiej intrygi nie byłbym w stanie przewidzieć. To co brałem za pewnik okazało się kompletnie nie ważne, a to czego w ogóle nie brałem pod uwagę okazało się istotne w tej sprawie. "Płomień strachu" to rasowy thriller, bo bez dwóch zdań posiada to co książka z tego gatunku powinna posiadać. Szacuneczek panie Lance.

2. Erica Spindler - "Ukarać zbrodnię"



Seria dziwnych zgonów. Mordowani są mężczyźni, którzy znęcali się nad kobietami ale przy tym uniknęli jakiejkolwiek kary. Przypadek czy działanie zorganizowanego seryjnego mordercy? Policjantka Melani May zaczyna zauważać pewne prawidłowości i schematy. Zagłębianie się w przeszłość ofiar pozwala się jej utwierdzić w jednym przekonaniu: To wszystko nie dzieje się przypadkiem. Jest w tym jakiś głębszy sens. Wraz z posuwaniem się do przodu śledztwa wychodzą nowe fakty. Okoliczności, które sprawiają, że nawet Melanii zaczyna się w tym wszystkim gubić. Pętla na jej szyi zaciskać coraz bardziej, a policjantka już wie, że nie może już nikomu zaufać. Czy rozwiązanie zagadki może leżeć bliżej niż jej się wydaję?

Kolejna świetna książka. Pani Spindler jest jedyną autorką z tego grona z którą miałem już wcześniej do czynienia. "Ukarać zbrodnię" jest to kolejny thriller na naprawdę wysokim poziomie. Od pierwszych do ostatnich stron ciężko jest wskazać osobę, która jest odpowiedzialna za te wszystkie mordy. Autorka strona po stronie podsuwa nam nowe poszlaki, które prowadzą do tego, że każdy staję się podejrzany. Na szczęście i tym razem nie poprawnie typowałem zabójce. W tym przypadku cieszę się podwójnie, bo osoba, którą obstawiałem była jedną z moich ulubionych postaci  tej historii. Więc jak to mówią; kamień z serca. Ale polecam Wam sięgnąć po tę książkę, bo czyta się ją bardzo łatwo i szybko. Zwyczajne nie sposób się oderwać.

3. Ruth Newman - "Bal absolwentów"



Będą kolejne zachwyty (no ale przecież o to w tym poście chodziło). W noc balu absolwentów zostaję znalezione potwornie okaleczone ciało zamordowanej studentki. Na dodatek w tym samy pomieszczeniu policja znajduję drugą studentkę Olivię Coscadden - żywą lecz w stanie ogromnego szoku w związku z tym co widziała. Czy ocalała dziewczyna widziała sprawcę? Psychiatra Matthew Denison próbuje na wszelkie sposoby "otworzyć" umysł Olivii by dotrzeć do prawdy i powstrzymać zabójcę zanim ten zabiję kolejne osoby. Przebijając się przez blokady zaczyna docierać do sekretów umysłu dziewczyny, które powoli pozwalają odkryć pozorną i mroczną prawdę. Pozorną, bo takiego zakończenia nie spodziewał się nawet sam pan psychiatra.

Tak naprawdę gdybym chciał napisać jak najkrótszą recencje tej książki to wystarczyło by jedno słowo: WOW. Czytanie "Balu absolwentów" było dla mnie jedną wielką przyjemnością. Chociaż może na początku ciężko było mi się przyzwyczaić do tego jak przedstawiana była ta historia to jednak późniejsze wydarzenia wynagrodziły mi wszystko i to z nawiązką. Podczas czytania tej książki co rusz podawane nam są na tacy te niby prawdziwe rozwiązania. Dostajemy tak naprawdę wszystko łącznie z argumentacją, która każe nam zwyczajnie uwierzyć, że to właśnie ta postać zabiła. Ale gdy już w to uwierzymy to pani autorka postanawia nam się zaśmiać prosto w twarz, popatrzeć na nas z politowaniem mówiąc: "Ty to jesteś naprawdę łatwowierny". I tak do samego końca. Aż do tego stopnia, że po zakończeniu książki spodziewałem się na ostatnie stronie dopisku:
"To wszystko to tak naprawdę nie jest prawdą, a zabójcą jest zupełnie ktoś inny".
Uwierzcie mi, ta historia potrafi wbić w siedzenie a jej zakończenie nawet długo po odłożeniu książki na półkę robi wrażenie.


I to by było na tyle jeśli chodzi o pierwszy post w którym polecam Wam różne troszkę mniej znane książki. Mam nadzieję, że komuś się to przyda a jeśli chcecie kolejny tego typu wpis to dajcie znać w komentarzach, bo parę mniej znanych thrillerów, które trzymają wysoki poziom jestem Wam w stanie jeszcze polecić.
Tym czasem trzymajcie się i do następnego. :)

2 komentarze:

  1. "Ukarać zbrodnię" jest ciekawe :) Muszę kiedyś przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie musisz, gorąco polecam. :)

      Usuń