23 października 2016

Artur Conan Doyle - "Znak czterech" Dedukcja, dedukcja i jeszcze raz dedukcja.

"- Podział wydaje mi się raczej niesprawiedliwy - zauważyłem. - Właściwie wszystko w tej sprawie zrobiłeś ty. Ja zdobyłem żonę, Jones uznanie, a co zostaje dla ciebie?
- Dla mnie? Dla mnie zawsze jeszcze pozostaje kokaina - i z tymi słowy Sherlock Holmes wyciągnął po nią szczupłą dłoń."



Do amatorskiego detektywa Sherlocka Holmesa zgłasza się młoda kobieta Mary Morstan i prosi go o pomoc. Od czasu śmierci swojego ojca kobieta otrzymuje co roku ten sam prezent - drogocenną perłę. Sherlock wraz ze swoim przyjacielem doktorem Johnem Watsonem podejmują się rozwiązania tej przedziwnej zagadki. Kto i dlaczego obdarowuje kobietę takimi kosztownościami? I najważniejsze jaką rolę w tym wszystkim odgrywają tajemnicze znaki i jeszcze bardziej enigmatyczny zwrot "Znak czterech"? Holmes wiedziony swoim instynktem i wielką siłą dedukcji zagłębia się w mroki tej zagadki i szybko trafia na trop. Lecz nawet on nie wie, że żeby odkryć rozwiązanie trzeba będzie zmierzyć się z bezwzględnymi przestępcami, których tajemnice sięgają bardzo odległej przeszłości.

Kolejny raz sięgam po książki z jakiejś serii nie od początku. Czasami może to być sporym utrudnieniem a w niektórych przypadkach nawet spojlerem. Tym razem jednak na całe szczęście tak nie było. Sięgnąłem po książkę z przygodami Sherlocka po raz pierwszy w życiu i powiem Wam zupełnie szczerze, że to spotkanie było bardzo bardzo udane. Może ta historia nie była historią wielce wciągającą, pasjonującą i taką, która trzymała by mnie w napięciu do ostatniej strony ale jest coś co sprawia, że nawet mi to nie przeszkadzało. A raczej nie coś tylko ktoś. Amatorski detektyw Sherlock Holmes (bo właśnie jego mam na myśli) swoją inteligencją, brawurą, pomysłowością i sposobem bycia rekompensuje czytelnikowi wszystko. Teraz zaczynam rozumieć zachwyty nad jego postacią. Myślę, że te książki czyta się właśnie dla niego, nie aż tak ważne jest to jakie będzie zakończenie, co się stanie z poszczególnymi bohaterami, kto zabił, kto ukradł czy dlaczego tak się stało. W tej książce największą przyjemnością dla mnie było patrzenie na sposób w jaki z zagadkami radzi sobie główny bohater. Jak ze z pozoru nic nie znaczących detali jest w stanie wyczytać wiele bardzo ważnych dla sprawy informacji. Po prostu majstersztyk.
Oczywiście nie jest tak, że poza postacią Holmesa nic mi się w tej książce nie podobało. Wręcz przeciwnie. Książkę "Znak czterech" można określić w bardzo prosty sposób jest to powieść nie przesadzona. Chodzi mi o to, że sir Artur Conan Doyle pisząc tę książkę świetnie wyważył proporcję. Znajdziemy w niej wszystko to co kryminał tego typu powinien zawierać. Mroczna zagadka, świetni charakterystyczni bohaterowie i nieszablonowe rozwiązanie na koniec. Oczywiście to co pisałem, że ta książka nie jest niczym thriller, który do ostatnich stron przyprawia czytelnika o zawał serca ale nie tego od niej oczekiwałem i jak widać się nie zawiodłem. Książka spełniła moje oczekiwania w stu procentach. Gorąco polecam Wam spróbować się z książkami, w których można poznać przygody tego charyzmatycznego detektywa.

5 komentarzy:

  1. Mistrz Painta jak się patrzy! :D
    Recenzja książki świetna, ciekawe kiedy ja się zabiorę za Sherlocka. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuje dziękuje :D
      Co do Sherlocka to polecam Ci sięgnąć po książki, które opisują jego przygody przy najbliższej możliwej okazji. :)

      Usuń
  2. Książki o Sherlocku Holmes przerobiłam wszystkie. Uwielbiam tego gościa i sposób w jaki rozwiązuje zagadki. :)

    Pozdrawiam
    Sylwka z unserious.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Sherlock Holmes to zdecydowanie interesująca postać, trudno się nie zgodzić że to właśnie on i jego nietuzinkowość przyciąga czytelników. Świetna recenzja, ale miałam problem z jej przeczytaniem, może warto zmienić czcionkę? :)

    Zapraszam też do mnie, dopiero zaczynam, ale będzie mi niezmiernie miło jeśli zaglądniesz :D
    http://tinabookworm.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że recenzja się spodobała a co do czcionki (i ogólnie samego wyglądu bloga) staram się to wszystko dopracowywać do satysfakcjonującej mnie postaci więc dziękuje za każdą sugestię. :)
      Pozdrawiam serdecznie a na bloga na pewno wpadnę. :D

      Usuń