8 listopada 2016

Katarzyna Puzyńska - "Więcej czerwieni" Mordercze Lipowo ukrywa kolejnego psychopatę?

"Nigdy nie wiemy wszystkiego o drugim człowieku..."



Czas wrócić z drugiej podróży z malowniczego Lipowa. Czy kolejna przygoda z sympatycznymi bohaterami tej wsi był równie udana jak podróż z pod kryptonimu "Motylek"? Czy może jednak sympatii aż takiej nie będzie?  Ciekawi jesteście mojej opinii na temat "Więcej czerwieni"? Głupie pytanie, inaczej by Was tu nie było. ;)

To let's go! Zapraszam do lektury moich wrażeń.


Spokojną atmosferę w Lipowie przerywa kolejna tragedia. Odnalezione zostają zwłoki dwóch młodych dziewcząt. Obie miały ze sobą sporo powiązań. Ale obie także zostały zamordowany w bardzo podobny sposób. Ze względu na podejrzenia, że może być to działanie seryjnego mordercy w Brodnicy zostaje utworzona specjalna grupa w skład, której wchodzi lipowski policjant Daniel Podgórski. On wraz z pozostałymi policjantami w tym między innymi Klementyną Kopp mają znaleźć odpowiedź na setki mnożących pytań. Przesłuchują mnóstwo świadków. Prowadzą setki różnych dialogów lecz wszystko zaczyna przybierać coraz bardziej koszmarny obrót. Gdy zaczynają ginąć kolejne ofiary policjanci czują, że usuwa im się grunt pod nogami. Każda minuta śledztwa zmniejsza prawdopodobieństwo wykrycia sprawcy. Rośnie ilość podejrzanych, każdy świadek opowiada inną historię. Czy policjanci będą w stanie odzielić prawdę od kłamstw? Czy będą potrafili wskazać tych, których wersje to tylko część misternie uknutej intrygi? Czas ucieka, a ich przeciwnik to wyjątkowo cwany gracz.



No dobra! Spoko! Okej? Czasami jest tak, że autor piszę genialną książkę. Wszystko jest świetnie do momentu gdy przychodzi kontynuacja w postaci drugiej części. Wtedy czasem dochodzi do tragedii. Książka jest przekombinowana, nudna a bohaterowie działają na nerwy. Zwyczajnie nie każda (nawet ta najbardziej spektakularna) książka powinna mieć swój sequel. Lecz tym razem ta zasada nie ma zastosowania. Bo mimo, że "Motylek" jest książką genialną to "Więcej czerwieni" wcale jej nie ustępuje. Od samego początku lektury wchodzimy w ten magiczny świat z wysokiego poziomu. Nie sposób oderwać się od czytania a każda kolejna przeczytana strona wzmaga w czytelniku poczucie takiego niepokoju (a może raczej ekscytacji), który powodowany jest tym, że każdy następny rozdział może przynieść ważne dla sprawy rozstrzygnięcia. Ba, każde słowo, każde zdanie może nas naprowadzić na trop nowego podejrzanego. Chociaż znając panią Kasię i jej sposób budowania fabuły pewnie znowu będzie to trop, który tylko wyprowadzi nas w pole.



Nie będę się tutaj zbytnio odnosił do samej historii i o niej opowiadał, bo chcę Wam dać tę przyjemność przeżycia tego na własnej skórze, bo naprawdę warto. Ale jedno jest pewne: ciężko jest mi tak na szybko znaleźć autora, który w tak zręczny sposób potrafi przedstawić historię z perspektywy różnych bohaterów - nie powodując przy tym, że czytelnik pogubi się w tym wszystkim i zanudzi.



Na koniec tej recenzji zostawiłem sobie kwestię jednego z głównych bohaterów czyli starszego aspiranta Podgórskiego. Po lekturze "Motylka" nie czułem, że jest to bohater o którym kiedyś będę mógł powiedzieć, że jest inteligentny, odważny i że potrafi łączyć fakty niczym rasowy detektyw. Jednak "Więcej czerwieni" trochę mój pogląd na jego osobę zmienia. Mam wrażenie, że przytoczone powyżej cechy jednak coraz bardziej do niego pasują, a sam Daniel (jak my wszyscy o tym imieniu ;)) staje się dla mnie osobą coraz bardziej sympatyczną. Powodując tym samym, że jeszcze chętnie sięgnę niedługo po kolejną część lipowskiej sagi, która niedawno zagościła na mojej półce.



Więcej chyba nie trzeba mówić. Każdy kto czytał mój poprzedni post czyli Ranking najlepszych autorek kryminałów spodziewał się pewnie tego co za chwilę napiszę więc przejdźmy do sedna: Po lekturze "Więcej czerwieni" pani Kasia Puzyńska w moim osobistym rankingu wdrapała się na możliwe najwyższe szczyty zarezerwowane tylko dla nielicznych - dla prawdziwych mistrzów. Teraz już nigdy nie powiem, że polskie oznacza gorsze, bo polskie w większości przypadków jest lepsze niż zagraniczne. A w tym przypadku jest tak bez cienia wątpliwości.


8 komentarzy:

  1. Zaciekawiła mnie ta książka,może jutro przejdę się do empiku i kupie! A Motylek to pierwszy tom tej serii czy to całkiem inna historia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Motylek" jest pierwszą częścią serii. Co prawda same historie kryminalne się nie łączą ale losy bohaterów już tak. Więc polecał bym zacząć od "Motylka", który swoją drogą jest równie dobry i ciekawy. :D

      Usuń
  2. Wyimaginowanaaa, "Motylek" to pierwsza część serii, a "Więcej czerwieni" jest (zdaje mi się, bo jeszcze nie spotkałem się z tą serią) jej kontynuacją.
    Lechita92, wg mnie ta książka jest ciekawa i warta przeczytania. Jak wyżej wspomniałem, jeszcze nie miałem styczności z sagą o Lipowie, ale coś czuję, że warto będzie kiedyś po nią sięgnąć. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bierz się za tę sagę jak najszybciej. :)
      Bo i "Motylek" i "Więcej czerwieni" to książki wybitne. :D

      Usuń
  3. Czekaj aż przeczytasz "Łaskuna" wszystkie świetne ale "Łaskun" najlepszy moim zdaniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wątpię, że będę pod wielkim wrażeniem. :)

      Usuń
  4. Za mną Motylek, na pewno zabiorę się za jej następne powieści. Pierwsza bardzo mnie zaciekawiła :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się "Motylek" zdecydowanie genialny ale "Więcej czerwieni" również nie ustępuje mu ani na krok. :)

      Usuń