29 stycznia 2017

10 autorów, których twórczość chce poznać.

Hello! Mimo, że wydawać by się mogło, że znam ogromną ilość autorów książek kryminalnych (i około kryminalnych) to jednak i przede mną jest jeszcze wiele nieodkrytych nazwisk. Nazwisk, które wśród niektórych z Was budzą sporo emocji. Trzeba będzie to sprawdzić na własnej skórze co takiego dobrego widzicie w książkach niżej wymienionych autorów. Przed Wami 10 autorów, których twórczość chciałbym w niedalekiej przyszłości poznać.


A więc zacznijmy odliczanie wsteczne!

Na początek...

28 stycznia 2017

I jak ichtioplankton - Książkowy Alfabet Lechity #9

Czeeeść! Jak Wam mija 
poniedziałek/wtorek/środa/czwartek/piątek/sobota/ niedziela?*
Mam nadzieję, że bardzo dobrze. A jeśli nie to świetnie trafiliście, bo moje posty to lek na całe zło tego świata. Gdy tylko przeczytacie któryś z wpisów, który wyszedł z pod mojej klawiatury (trochę dziwnie brzmi to sformułowanie ;)) to świat od razu stanie się lepszy. Nie wierzysz? To przeczytaj i sam się przekonaj!
Czas na kolejny wpis z cyklu Książkowy Alfabet Lechity!

* niepotrzebne skreślić ;)




27 stycznia 2017

Remigiusz Mróz - "Behawiorysta" - Nie ma rzeczy niemożliwych...

"Nie wiesz, że ludzie nie posiadają sekretów? To one posiadają ich."



   Książka Remigiusza Mroza bez Joanny Chyłki? To jest naprawdę możliwe? Da się tak? Ja jak do tej pory nie miałem się okazji jeszcze przekonać. "Behawiorysta" był dla mnie pierwszą książką z poza "chyłkowej" serii. Jakie wrażenia? Zadowolony? Zniesmaczony? Ciekawi mojej opinii? To zapraszam do dalszej części wpisu.

22 stycznia 2017

H jak Harlan Coben - Książkowy Alfabet Lechity #8

Dzisiejszy wpis można by nazwać nieco monotematyczny. Można ale tego nie zrobimy, bo nie można tak nazywać tekstu w którym w centrum uwagi znajdować się będzie... No właśnie: kto? Ciekawi jesteście kogo będę opiewać w kolejnej odsłonie Książkowego Alfabetu Lechity? To zapraszam do rozwinięcia tego wpisu i do delektowania się tym jakże krwiożerczym i upiornym słowotokiem. ;)





21 stycznia 2017

"Gorąca wyprawa" #Tytułowo1.1


Kim bym ja był gdybym nie postanowił od czasu do czasu jakoś urozmaicić zwartości mojego very professional bloga? Na pewno nie byłbym sobą. Więc  czas wprowadzić coś nowatorskiego. Czas na nową serie #Tytułowo. Na czym będzie polegać? Zabawa jest dość prosta. Co jakiś czas pod zdjęciem na Instagramie rzucę jakieś hasło i będę prosił Was o podanie tytułów książek, które które z tymże hasłem Wam się kojarzą. Spośród nich wybiorę 8-10 pozycji i w oparciu o nie tworzyć będę historyjkę w której te tytuł będą wplatane. Myślę, że jest to w miarę proste ale i bardzo ciekawe, bo jest to dla mnie spore wyzwanie a Wy będziecie mogli razem ze mną współtworzyć tę serię. Mam nadzieję, że zainteresuje Was tego typu zabawa i będziecie chętnie w niej uczestniczyć a także, że czytanie tych historyjek sprawi Wam przyjemność.
I czytajcie do końca, bo na samym końcu będę wspominał osoby, które zaproponowały tytuły pojawiające się w historyjce.
Zaczynajmy!


20 stycznia 2017

Tess Gerritsen - "Grzesznik" - Rasowy thriller, który trzyma w napięciu.

"Wszyscy staramy się zachować równowagę, pomyślała Maura. Walczymy z pokusą jak z grawitacją. A gdy w końcu upadamy, jesteśmy zawsze tacy zaskoczeni."



"Hello m hụrụ n'anya enyi" takim zdaniem przywitać mógłby Was bloger z ludu Igbo siedzący sobie przed komputerem w jakiejś wiosce znajdującej się na południowym-wschodzie Nigerii. Ale ja nie jestem Nigeryjczykiem z teho ludu więc powiem po prostu: Witajcie! Macie ochotę poczytać coś mądrego i pasjonującego? 
To źle trafiliście. Na tym blogu mądrze nie jest.  Ale na pewno jest inaczej niż wszędzie. Jesteś ciekawy mojej opinii na temat "Grzesznika" Tess Gerritsen? 
To czytaj dalej przyjacielu!

17 stycznia 2017

Najdziwniejsze pozwy i sprawy sądowe. #NaFaktach 4

Witajcie kolejnym wpisie! Tym razem czas na powrót do serii #NaFaktach, która dłuższy czas nie pojawiała się na blogu. Po pierwsze dlatego, że szukałem jakiegoś ciekawego tematu. Po drugie dlatego, że przygotowanie takiego wpisu wymaga ode mnie więcej pracy niż na przykład tworzenie rankingów czy Książkowego Alfabetu Lechity. A po trzecie i najważniejsze ta zwłoka (fajne słowo, kojarzy się z wiadomo czym ;)) była spowodowana tym, że jestem leniwy.


Ale dajmy spokój tym tłumaczeniom. Bierzmy się do roboty, bo jeszcze zaczniecie mi tu ziewać. A niekiedy ziewanie może być karane. Ale o tym dowiecie się w dalszej części wpisu. Zapraszam do lektury!

8 stycznia 2017

G jak Galaktozamina - Książkowy Alfabet Lechity #7

Czas na siódmy wpis z cyklu Książkowy Alfabet Lechity. Kto by pomyślał, że ta seria wpisów będzie cieszyć się wśród Was aż taką popularnością. Że bedziecie prosić, błagać i zasypywać mnie lawiną pytań: 
"Kiedy następny wpis? Dlaczego jeszcze go nie ma? Danielu, błagamy!" 



No dobra, może nie jest tak do końca... Wcale tak nie jest... A czepiacie się! Musiałem troszkę podkoloryzować, bo takie bardzo emocjonalne posty są dużo ciekawsze do czytania.
"Przestań pisać te bzdury i przejdź do rzeczy!" - czytam Wam w myślach co nie?
Dobra, dobra. Nie gadamy (ewentualnie piszemy) od rzeczy tylko przechodzimy do sedna dzisiejszego "spotkania". Sedna, którym jest literka G jak... gratuluje, że jesteś tak wytrwały i dalej czytasz tej wpis. ☺

6 stycznia 2017

Najlepsze książki 2016 roku (wydanie Lechita92).

Rok 2016 już za nami a więc czas przedstawić Wam najlepsze (w moim przekonaniu) książki,które miałem okazję czytać w ostatnich 12 miesiącach. Żeby nie zanudzać Was mnóstwem książek jednej autorki czy autora postanowiłem, że w tym zestawieniu znajdzie się tylko jedna (najlepsza lub jeżeli wszystkie są świetne to pierwszą przeczytana) książka przeczytana pozycja z twórczości danej osoby. No to zaczynajmy.
P.S. Nie jest to żaden ranking, a kolejność jest taka w jakiej czytałem te książki. Do dzieła!

3 stycznia 2017

Joanna Opiat - Bojarska - "Gra pozorów"- Odpowiedzi dają tylko pozorny spokój

"Człowiek po to został zaopatrzony w mózg, by myśleć i kłamać. Nadmiar szczerości może być bolesny."




Przeważnie staram się trzymać zasady, że na spotkanie z autorem idę z przeczytaną książką. Tym razem jednak troszkę nagiąłem tę zasadę (czasami trzeba) i grudniowe targi książki we Wrocławiu wyruszyłem na spotkanie z panią Asią kompletnie nie znając jej twórczości. Teraz jednak nadrobiłem zaległość i przeczytałem "Grę pozorów". Zainteresowani moją opinią na temat pierwszej części przygód psycholog Aleksandry Wilk? Zapraszam do lektury dalszej części postu.