22 stycznia 2017

H jak Harlan Coben - Książkowy Alfabet Lechity #8

Dzisiejszy wpis można by nazwać nieco monotematyczny. Można ale tego nie zrobimy, bo nie można tak nazywać tekstu w którym w centrum uwagi znajdować się będzie... No właśnie: kto? Ciekawi jesteście kogo będę opiewać w kolejnej odsłonie Książkowego Alfabetu Lechity? To zapraszam do rozwinięcia tego wpisu i do delektowania się tym jakże krwiożerczym i upiornym słowotokiem. ;)








Autor



Harlan Coben





Szok! Zaskoczenie! Niedowierzanie! Kto mógłby się spodziewać, że w tym wpisie tyczącym się literki H w kategorii autor pojawi się ten pan? Pewnie nieliczni. No bo dlaczego miałbym go tutaj umieszczać? Dlatego, że przeczytałem wszystkie jego książki? Dlatego, że niektóre kilkukrotnie? Dlatego, że mam je wszystkie na półce? Dlatego, że czekam na każdą premierę  jego książki z niecierpliwością? Czy dlatego, że uwielbiam Myrona, Wina i Esperanzę?
No dobra, coś w tym jest. Jedno wielkie coś. A można to określić krótkim zdaniem:
Ten pan to dla mnie mistrz w swoim fachu.



Książka

"Hannibal" - Thomas Harris




Najpierw opis:

"Minęło siedem lat od ucieczki z więzienia seryjnego zabójcy i kanibala, doktora Hannibala Lectera. Zbrodniarz mieszka teraz pod przybranym nazwiskiem we Florencji, gdzie pracuje jako kustosz w muzeum, korzystając z uroków życia. Nadal zabija. Tymczasem kariera idealistycznej agentki FBI, Clarice Starling, której pomógł kiedyś w zdemaskowaniu sadystycznego mordercy kobiet zwanego Buffalo Billem, po nieudanej akcji przeciwko handlarzom narkotyków, zatrzymuje się w martwym punkcie. Zawieszona w obowiązkach, publicznie upokorzona, czeka na wynik wewnętrznego śledztwa, który określi jej przyszłość w Biurze. Lecter, od lat zafascynowany Starling, pisze do niej list ze słowami pociechy, czym naprowadza przeciwników na swój trop. Aktualnym miejscem pobytu zbrodniarza interesuje się jego jedyna żyjąca ofiara, okrutnie okaleczony milioner Mason Verger. Verger zapłaci każde pieniądze za informacje, które pozwolą mu ująć Lectera i dokonać na nim aktu spektakularnej zemsty – bardziej przerażającej niż wszystko, czego sam doświadczył z jego ręki. W realizacji planów pomoże mu skorumpowany pracownik Departamentu Sprawiedliwości..."



A później kilka słów ode mnie:


Historia trzymająca w napięciu od samego początku do samego końca. Od "Hannibala" ciężko jest się oderwać tak samo jak od pozostałych książek w których ta postać się pojawia czyli od "Milczenia owiec" i "Czerwonego smoka". I to nic, że tytułowy bohater lubi przygotowywać potrawki z ludzkich narządów. Ta książka dzięki temu też jest wyjątkowa i oryginalna. Gwarantuję, że jak sięgniesz po tę książkę to stracisz poczucie czasu i zapragniesz więcej książkowego psychiatry - kanibala.



Bohater książkowy:

Hannibal Lecter

Mój ulubiony książkowy psychopata. Już nie raz wspominałem o tym ale ta postać jest zdecydowanie warta uwagi. Inteligentny, przebiegły i niezwykle nietuzinkowy psychiatra, którego kulinarne upodobnia zostały wspomniane powyżej jest na pewno postacią nie do podrobienia. Ale mimo tych wszystkich zachwytów zastanowił bym się dwa razy jak zaprosił by mnie na kolację... Fascynacja jego postacią to jedno ale jednak lubię moje narządy wewnętrzne. ;)


Książkowe miejsce:

Hiszpania





Może nie jest to do końca książkowe miejsce, bo z żadną konkretną książką to miejsce mi się nie kojarzy ale jest to zdecydowanie miejsce, które z przyjemnością odwiedził. Ciepło i słońce. Czy można chcieć czegoś więcej? Coś może by się jeszcze znalazło. Ale ja jako, że jestem człowiekiem ciepłolubnym powinien urodzić się i żyć w jakimś ciepłym kraju z dala od zimy i śniegu. Także Hiszpania to miejsce idealne dla mnie.


Książka, którą na pewno przeczytam:

"Hannibal. Początek" - Thomas Harris




Znowu Hannibal tylko tym razem nie książka, która opowiada bieżące przygody tego zwyrodniałego psychopaty. Pozycja ta pozwala poznać przeszłość doktora Lectera. Jego motywacje oraz historię tego w jakich warunkach się wychowywał i co sprawiło, że stał się właśnie takim chorym kanibalem. I choć nie pochwalam tego typu zachowań oraz tłumaczenia, że "zabijał, bo miał trudne dzieciństwo" to jednak  ta pozycja rzuca kompletnie nowe światło na postać Hannibala Lectera.
Skąd wiem o niej aż tyle skoro jej nie czytałem? Mam już za sobą film na jej podstawie i dlatego aż tak ostrze sobie zęby na tę pozycję.


I to już chyba koniec. To znaczy koniec tego wpisu ale nie koniec Książkowego Alfabetu Lechity. Co to to nie. Dopiero się rozkręcam. I już ostrzę sobie zęby jeżeli chodzi o wpis na literę I, bo będzie to dla mnie spore wyzwanie.
Ale wszystko w swoim czasie. Mam nadzieję, że dzisiejszy wpis Wam się podobał (na pewno się podobał, bo zawsze się Wam podobają) i że z niecierpliwością czekacie na więcej.
Tymczasem zapraszam do pozostałych świetnych postów na tym blogu i do następnego!

5 komentarzy:

  1. Zapraszam do mnie oczytanawswiecie.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Blog jest naprawde bardzo interesujący, robi ogromne wrażenie. Wszystkie Twoje artykuły są bardzo ciekawe. A ostatnio wpadłem na stronkę o inwestycjach w złoto, srebro i nie tylko. Dowiedziałem się mase informacji. Tak samo Twoja stronka dostarcza mi masę informacji, każdy artykuł jest naprawde ciekawy i inspirujący, Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oczywiście nie mogło zabraknąć pana Harlana Cobena!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście! I dodajmy, że zobowiązałaś się publicznie do przeczytania pewnej jego serii. ;)

      Usuń
    2. Przeczytam przeczytam, ale... Za jakiś czas :x :D

      Usuń