14 lutego 2017

10 powodów... dlaczego jaram się Harlanem Cobenem.

Jest rok 2007. 15 - letni wówczas Daniel (już wtedy przystojny i inteligentny), fan książek kryminalnych postanawia sięgnąć po kompletnie nieznanego mu autora. Nie ma pojęcia, że ta decyzja na zawsze zmieni jego życie.


Dobra, trzeba przełamać tabu. Pewnie o tym wcale nie wiecie (w tym momencie autor wpisu schizofrenicznie mruga okiem w kierunku monitora) ale jestem wielkim fanem HC. Nie, nie węglowodoru tylko Harlana Cobena. Ciekawi jesteście skąd bierze się ta fascynacja? To zapraszam do lektury dalszej części tego wpisu. Ona wyjaśni Wam wszystko!


1. Bo wydaje się być sympatyczny, szalony i kontaktowy.

Obserwując pana Cobena w mediach społecznościowych nie sposób nie odnieść właśnie takiego wrażenia. Jego niektóre zdjęcia czy opisy pod zdjęciami sprawiają, że nie da się nie uśmiechnąć na sam ich widok. Ale myślę, że to nie tylko pozory, bo żeby pisać TAKIE powieści trzeba być trochę zakręconym. Pozytywnie, rzecz jasna. ;)

2. Bo historie w jego książkach są fascynujące.

Tego nie sposób podważyć. Jeżeli macie jakiekolwiek wątpliwości to przeczytajcie sobie opisy książek tego pana i zapoznajcie się z jego książkami. Jestem przekonany, że podzielicie moje zdanie. ;)

3. Bo wykreowani przez niego bohaterzy są wyjątkowi.

Oprócz świetnej fabuły podstawą pasjonującego thrillera są jej bohaterowie. Jeżeli bohater jest charyzmatyczny, inteligentny i potrafi zaskarbić sobie sympatię czytelnika to czytanie o jego losach staje się jeszcze ciekawsze. Autor, którego dotyczy ten post jest mistrzem w kreowaniu postaci wybitnych. W jego książkach pojawia się ich całe mnóstwo. Od niezwykle zabawnego i inteligentnego Myrona Bolitara poprzez narcystycznego i nieprzewidywalnego Windsor'a Horne'a Lockwood'a III, przebiegłą i wredną Esperanze Diaz, sympatycznego i odważnego Matta Huntera aż do trochę dziwnego ale bardzo oczytanego Łyżki. Ci bohaterowie to tylko niewielki odsetek genialnych postaci, których życie możemy poznawać na kartach książek pana HC.

4. Bo dialogi, które pisze w swoich książkach są najzabawniejsze.

– Wysłów się… Dobrze, połącz – powiedział i po dwóch sekundach podał słuchawkę Myronowi.
– Do mnie? – spytał Myron. Win spojrzał na niego chłodno.
– Skądże, przekazuję ci ją, bo dla mnie jest za ciężka.

"Bez śladu"

– A zresztą. – Machnęła ręką. – Może masz rację.
Myron położył dłonie na biurku, wygiął grzbiet, spojrzał w lewo, w prawo, w górę i w dół.
– Co z tobą? – spytała.
– Przyznałaś mi rację. Czekam na koniec świata.

"Najczarniejszy strach"

– Posłuchaj, albo zastrzelę cię na śmierć.
– A nie na życie?
– Co?
– Nie można zastrzelić kogoś nie na śmierć…

"Zaginiona"

To tylko niektóre z bardzo fajnych dialogów, które pojawiają się w książkach Harlana Cobena. Myślę, że one są wystarczającym argumentem, że przy czytaniu jego książek nie można się nie uśmiechać.

P.S. Czytanie jego książek w miejscach publicznych może grozić dziwnymi spojrzeniami osób z otoczenia i posądzeniem o bycie nienormalnym. No bo czytać książkę o brutalnych mordach i cieszyć się? Czy to jest zupełnie normalne? Ale ja na temat normalności nie powinienem się wypowiadać. ;)

5. Bo nie ma sobie równych w zaskakiwaniu.

To jest to. Ja się mogę pasjonować fabułą, bohaterami czy dialogami ale siłę i moc swoich książek Harlan Coben buduję umiejętnością zaskakiwania czytelnika. W każdej z napisanych przez niego pozycji pojawia się element zaskoczenia. Czasem wcześniej, czasem później ale czytając książki tego pana pewny możesz być tylko jednego - na koniec mocno się zdziwisz. I nie ma w tym ani krzty przesady.


6. Bo czytam go od 10 lat i nie mam go dość.

Wydawać by się mogło kryminałów nie da się czytać więcej niż raz. No bo co to za frajda czytać kolejny raz książkę w którym znamy zakończenie a to przecież one w morderczych historiach są najciekawsze. Jednak nic bardziej mylnego. Dobrą książkę można czytać i to wielokrotnie, Niezależnie od gatunku. Ja właśnie tak mam z książkami tego amerykańskiego autora. Przez 10 lat "znajomości" przeczytałem wszystkie jego książki. Niektóre nieraz. Inne nawet więcej niż dwa razy. I za każdym razem ta lektura była dla mnie wyjątkowa. To chyba po prostu jakaś magia. ;)


7. Bo w jego książkach pojawiają się motywy z przeszłości.

Uwielbiam! Uważam, że kryminały w których motywy działań ludzi kryją się głęboko w przeszłości są najbardziej pasjonujące. Takie zawiłe mroczne tajemnice to jest to co dodaje książkom grozy bardzo wiele uroku.

8. Bo udostępnił na swoim Instagramie moje zdjęcie. ;)

No, to jest taki bardziej poboczny powód jarania się panem HC, bo i bez tego bym się nim jarał ale jak widzę coś takiego...



To jaram się nim jeszcze bardziej. "Thanks, Daniel in Poland for the pic". 
Uwielbiam te słowa. ;)

9. Bo stworzył genialną serię.

Ktoś ma wątpliwości? Seria w której główne role odgrywają Myron Bolitar i Windsor Horne Lockwood III jest wisieńką na torcie jakim jest cała twórczość pana Cobena. Masz inne zdanie? To powiedz to głośno. Win Cię wtedy znajdzie i policzy wszystkie Twoje kości. A on wie, że w ciele człowieka znajduję się ich dokładnie 206. ;)

10. Bo... mogę! ;)

A co nie mogę? Ktoś mi zabroni? No właśnie, nikt! Jarałem się nim, jaram i jarać będę. Jak każdy Polak mam prawo do wolności swoich poglądów. A mój pogląd jest właśnie taki: 
Harlan Coben jest super!


To by było na tyle i jeżeli dotarłeś do końca tego długiego poematu w którym oprócz imienia i nazwiska autora przeważającymi wyrazami były słowa: genialny, fascynujący, mistrzowski pasjonujący i wszelakiego rodzaju inne synonimy to znaczy, że jesteś wytrwały i należy Ci się order wytrwałego czytelnika. 
A tak zupełnie serio mam nadzieję, że zachęciłem kogoś z Was tym wpisem do sięgnięcia po książki Harlana Cobena, Jeżeli tak, to zapraszam do wpisu w którym polecam książki z jego twórczości idealne na początek, który znajdziecie TUTAJ. ;)

10 komentarzy:

  1. Zachęciłeś i to bardzo :D Mam jedną jego książkę w domu, którą czytał mój tata i przez Ciebie najprawdopodobniej odłożę klasyki literatury pozytywistycznej na rzecz pana Cobena. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo mądrze postąpisz. ;)
      Coben jest ciekawszy niż jakieś tam klasyki.;)
      Pozdrawiam gorąco! :)

      Usuń
  2. Coben jest jednym z najgenialniejszych i najmilszych(takie jest moje wrażenie) pisarzy. Wiele razy polubił moje zdjęcia na Instagramie czy komentarze na FB :)
    Podoba mi się styl jego pisania i uważam, że każdy powinien go przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie się z Tobą zgadzam. Pozytywny z niego gość i do tego piszę świetne książki. ;)

      Usuń
  3. Zgadzam się! :)) Także bardzo lubię tego autora. Co prawda ne przeczytałam jeszcze wszystkich jego książek, ale te które przeczytałam zrobiły na mnie wrażenie :) Jednak, jeszcze wszystko przede mną :)Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On po prostu nie piszę słabych książek, wiem co mówię. ;)
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  4. Sama prawda. Również uwielbiam Cobena, o czym pewnie wiesz ;). Mimo, że część jego książek jeszcze przede mną, jakoś nie spieszę się z ich czytaniem, bo przyjemności trzeba dozować. Ale seria z Myronem zdecydowanie należy do najlepszych, a postacie w książkach Cobena to mistrzostwo!

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie dawkuj sobie te przyjemności. Jego książkami należy się delektować. ;)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Ten obrazek dokładnie mnie opisuje hahaha :D
    Zgadzam się z każdym punktem, Coben to mistrz i tyle. Co tu dużo mówić. W dodatku moje zdjęcie też udostępnił! :D *taniec szczęścia*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny obrazek stworzyłem, nieprawdaż? Idealnie pasuje do naszej sytuacji. No i do tego wpisu. ;)
      Masz 100% rację więc nie będę więcej już nic pisał. Odtańczmy ten taniec szczęścia razem i będzie idealnie. ;)

      Usuń