7 lutego 2017

J jak Jubileusz - Książkowy Alfabet Lechity #10

10 (słownie dziesiąty) post Książkowego Alfabetu Lechity przed Wami! A to oznacza, że mamy dzisiaj taki mały jubileusz. Szczerze mówiąc to publikując (04.09.2016 roku) pierwszy wpis z tego cyklu nie spodziewałem się aż tak pozytywnego odzewu z Waszej strony. Takiej popularności, wyświetleń, komentarzy. No po prostu WIELKIE DZIĘKI!

Drugą i osobną sprawą jest fakt, że nie wierzyłem, że ja czyli człowiek z milionem różnych pomysłów dam radę prowadzić jakąś serię tak długo. Normalnie, szok! ;)



Ale dobra, dość tych wyznań. Wy wszystko już wiecie, ja wszystko co chciałem już napisałem więc teraz czas na sedno wpisu. Na to na co czekacie przebijając się przez ten gąszcz słów czyli moje wybory na literkę J. Zapraszam do dalszej części wpisu!



Autor:

John Grisham





O ile w poprzednim wpisie dotyczącym literki I (przeczytasz go klikając tutaj) miałem problem ze znalezieniem autora spełniającego kryteria wytyczone w alfabecie, o tyle jeżeli chodzi o literkę J tego problemu nie było. Postanowiłem umieścić tutaj (moim zdaniem) specjalistę od thrillerów prawniczych czyli Johna Grishama. Jego pasjonujące książki, których akcja rozgrywa się w dużej mierze głównie na salach sądowych nie raz sprawiały, że zapominałem o otaczającym mnie świecie. Szczególnie w pamięci zapadła mi książka "Czas zabijania", której recenzje możecie przeczytać klikając TUTAJ.



Książka:

"Jeden fałszywy ruch" - Harlan Coben


Jak wybierać książki do Książkowego Alfabetu Lechity to tylko najlepsze. A jak najlepsze to musi być Harlan Coben. Jeżeli chodzi o wybór książki na literę to miałem tylko dylemat czy wybrać "Jeden fałszywy ruch" czy "Jedyną szansę". Obie są świetne ale postawiłem na tę książkę, którą widzicie powyżej gdyż moja wielka fascynacja serią (w której głównymi bohaterami są Myron, Win i Esperanza (uwielbiam)) nie dała mi wyboru. No po prostu musiałem wybrać właśnie tę książkę. ;)



Bohater:

Jane Rizzoli

Wybór był bardzo prosty a dla osób, które czytały poprzednie wpisy z tego cyklu był do przewidzenia. Pisząc ten post nie miałem kompletnie żadnej chwili zawahania wybierając bohatera. A konkretniej bohaterkę. Jane Rizzoli to policjantka stworzona przez amerykańską autorkę Tess Gerritsen. Moje serce podbiła od pierwszego wejrzenia (przeczytania) swoją siłą, odwagą i bezkompromisowością. Już od pierwszej książki zacząłem darzyć ją ogromną sympatią a po ostatniej przeczytanej przeze mnie części ("Grzesznik" - recenzja tutaj) z tą policjantką w roli głównej... polubiłem ją jeszcze bardziej. Dlaczego? Przeczytajcie i przekonajcie się sami. :)



Książkowe miejsce:

Jamajka





Ta kolorowa i roztańczona wyspa na której pełno jest słońca, pięknych krajobrazów i muzyki reggae zachwyca już na pierwsze spojrzenie... na zdjęciach w google grafika. Ale myślę, że na żywo te krajobrazy i cały ten kraj jest równie piękny i wesoły. Ale inaczej być nie może skoro jest to ojczyzna pozytywnie nastawionego i wiecznie uśmiechniętego sprintera Usaina Bolta. To właśnie po przeczytaniu jego autobiografii zwróciłem baczniejszą uwagę na tę wyspę. ;)


Książka, którą na pewno przeczytam:

"Już mnie nie oszukasz" - Harlan Coben




Ta książka na pewno nie znalazła by się w tej kategorii gdyby nie fakt, że... jeszcze nie została wydana. Ale już niedługo do premiery więc i niedługo zabiorę się za czytanie. Więcej pisać nie będę, bo raczej znacie moje stanowisko jeżeli chodzi o książki Harlana Cobena.



Już koniec? Jakoś tak szybko napisałem ten wpis. Wybory nie sprawiały większych kłopotów. Nie było zbyt długich rozmyślań... Może po 10 literach nabrałem już takiej wprawy w pisaniu postów do tego cyklu, że jest to dla mnie "bułka z masłem"? Nie no, raczej chyba nie. Ale mniejsza z tym, mam nadzieję, że podobał Wam się ten wpis a wszystkich, którzy mają jakieś zaległości w Książkowym Alfabecie Lechity zapraszam TUTAJ. Znajdziecie tam wszystkie wpisy posortowane alfabetycznie. :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz