28 lutego 2017

Podsumowanie wyzwania na luty!

No i stało się! Udało się! Miało być 19 ustalonych wpisów i wszystkie się pojawiły. W ustalonych dniach. O ustalonych godzinach. Szczerze mówiąc... wiedziałem, że mi się to uda. Ja nie wątpiłem ale wiem, że wśród Was były osoby, które liczyły na moje potknięcie. Na to, że powinie mi się noga i i nie dodam wpisu. A wtedy to by się działo. Ale nie ma tak dobrze! Musicie się obejść smakiem. Nie dam Wam tej satysfakcji! ;)


Dobra ale dość tych zachwytów, bo ten wpis poza podsumowaniem lutowego wyzwania ma też dwa inne zadania.

Po pierwsze, wyzwanie motywowało mnie do regularnego pisania. Wiedziałem, że muszę i dlatego korzystałem z każdej wolnej chwili żeby pisać. Pisałem, pisałem i pisałem, a na szczęście Wy to czytaliście. A z tym wiąże się parę blogowych rekordów.

Wiem, że to tylko liczby ale podobają mi się bardzo i nie będę tego ukrywać. :)

1. Rekordowa ilość wyświetleń w miesiącu: 3 329 - tyle wyświetleń w lutym?!
2. Przekroczenie bariery 10 000 wyświetleń na blogu: aktualnie 10 127! Szok!
3. Rekordowa ilość wyświetleń jednego dnia: 25.02 - 401 wyświetleń!
4. Rekordowa ilość odsłon jednego wpisu: Miejsca, które musisz odwiedzić w Warszawie - 534 wyświetlenia!

To kilka tych najbardziej spektakularnych (jak dla mnie) wyników. Mam nadzieję, że to tylko początek wzrostu Waszego zainteresowania moimi wpisami. Liczę, że w marcu będzie jeszcze lepiej. Jest szansa? Wierzę, że tak.

A z tym wiąże się też ostatnie zadanie tego postu, Jako, że zaczyna się nowy miesiąc. No to czas na nowe plany.Trochę na zmienionych zasadach.

Dlatego niniejszym informuje, że ja niżej podpisany z własnej i nieprzymuszonej woli, w pełni praw obywatelskich i władz umysłowych oraz będąc świadomy konsekwencji czynu, oświadczam, co następuje poniżej. 

Zobowiązuje się w okresie 01.03. - 31.03. bieżącego roku publikować wpisy z równie wysoką częstotliwością jak w ostatnich 28 dniach. I obiecuje, że będzie kreatywnie, bo nie znoszę nudy. ;)

Jeżeli tego nie wypełnię sam wymierzę sobie porządną karę, bo dla siebie potrafię byś surowy i wymagający. ;)

Gdzieś tam na świecie, 28.02.2016 roku, Daniel (@lechita92)

Ale w stosunku do wyzwania lutowego nastąpi mała zmiana. Żeby dać sobie możliwość pisania też wpisów pod wpływem chwili nie będę publikował tak jak w zeszłym miesiącu konkretnego grafiku postów. Lecz żebyście mogli być na bieżąco z nowymi wpisami wprowadzę na blogu dwie zmiany. 

Po pierwsze w prawym górnym rogu paska gadżetów (tak się to nazywa? ;)) pojawiać się będzie (już jest) informacja jaki będzie następny post wraz z dokładną datą godziną publikacji. Natomiast drugą zmianą będzie wprowadzenie możliwości zapisania się do mailowego newslettera, który będzie Was informował gdy tylko opublikuje nowy wpis. Jak to zrobić? Spójrzcie poniżej.




















Wystarczy, że w zaznaczonym powyżej miejscu podacie swojego maila i klikniecie "submit". Wtedy na pewno nie ominie Was żaden wpis. Gorąco polecam.

W sumie to tyle z rzeczy, które chciałem Wam przekazać dzisiaj tym nieksiążkowym wpisem. Mam nadzieję, że ktoś z przyjemnością doczytał do końca. No i że kogoś z Was zachęciłem do zapisania się do powiadomień mailowych. ;)

Trzymajcie się i pamiętajcie o regularnym odwiedzaniu bloga. Będzie mi bardzo miło. ;)

2 komentarze:

  1. Gratuluję tak wysokich wyników :)

    http://oddychajaca-ksiazkami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, sam jestem w szoku, bo nigdy wcześniej takich wyników nie miałem. :)

      Usuń