9 kwietnia 2017

M jak Mongolia - Książkowy Alfabet Lechity #13

Że niby trzynastka jest pechowa? Tak samo jak czarny kot? Jak przejście pod drabiną?

Szczere? Wątpię w to. Ja w takie bujdy nie wierzę dlatego też nie mam żadnych obiekcji przed publikacją dzisiejszego (trzynastego już) wpisu z cyklu Książkowy Alfabet Lechity.


Ale nie mówmy już tak dużo, przejdźmy do rzeczy. Do sedna wpisu. Zapraszam do lektury dalszej części wpisu. ;)

Autor:

Mari Jungstedt



Moim zdaniem jedna z tych autorek, która w naszym kraju jest mocno niedoceniana. Chociaż ok, może nie niedoceniana ale po prostu mało znała. Dlatego też z tego miejsca apeluje do wszystkich miłośników kryminałów (i nie tylko): Czytajcie książki Mari Jungstedt! Na pewno nie pożałujecie, gdyż każda napisana przez nią powieść trzyma naprawdę wysoki i równy poziom. Są to kryminały z najwyższej światowej półki.

Dla ciekawych świata podrzucam tutaj link z moją opinią na temat jednej z jej książek: Mari Jungstedt - "Niewypowiedziany" Piękny krajobraz z morderstwem w tle.

Książka:

"Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet" - Stieg Larsson




Niekwestionowany mistrz skandynawskiego kryminału w najlepszym wydaniu. Mnie osobiście pierwsza część trylogii Millenium zauroczyła. Nie sposób nazwać tego inaczej. Czytanie tej książki to była emocjonująca podróż w przeszłość. Mroczne tajemnice z przeszłości, napięcie i jedno wielkie WOW na zakończenie to jest chyba najlepsza jednozdaniowa recenzja tej książki. Tu niby jest spokojnie. Niby leniwie, ale jednak nie sposób się oderwać.

Bohater książkowy:

Mikael Blomkvist

Jeżeli Myron Bolitar w alfabecie pojawił się przy okazji literki B to tutaj miejsce zostało zwolnione. Ale nie na długo, bo już w pierwszej chwili gdy pomyślałem o wyborze bohatera do tego wpisu wszystko stało się jasne. Chciałem potrzymać Was dłużej w napięciu co do tego kogo wybrałem ale uświadomiłem sobie, że powyżej widnieje jego imię i nazwisko. Więc... plan zbudowania klimatu rasowego thrillera  się nie udał. ;)

Ale to nie zmienia faktu, że dziennikarz, którego stworzył Stieg Larsson w trylogii Millenium to charyzmatyczny, odważny i inteligentny facet. Można chcieć czegoś więcej od bohatera książkowego? No dobra, może można ale Mikael i tak jest jedną z moich ulubionych fikcyjnych postaci.

Książkowe miejsce:

Miami Beach



Powiedział bym coś więcej ale myślę, że zdjęcia tego położonego w zespole miejskim Miami miasta mówią wszystko. Piękne wody Oceanu Atlantyckiego. Gorące plaże. I widoki, które zapierają dech w piersiach. To wszystko razem wzięte sprawia, że jest to idealne miejsce... do osadzenia kryminalnej zagadki. Tak, nic mi się nie pomyliło. Takie niepozorne miejsca z tłumem turystów podczas sezonu letniego, to okoliczności wprost idealne do popełnienia zbrodni. ;)

Oczywiście żartuje... No może nie do końca...

Ale sami przyznajcie, dobry pomysł na miejsce rozgrywania się morderczej historii, prawda? ;)

Książka, którą z pewnością przeczytam:

"Mężczyzna, który się uśmiechał" - Hennig Mankell




Co prawda przeczytałem zaledwie jedną książkę Henninga Mankella ale nie zmienia to faktu, że pierwsza część przygód Kurta Wallandera bardzo mi się podobała. A jak coś się podoba to trzeba to kontynuować. No i ten mężczyzna, który z tytułu się uśmiecha. Tak tajemniczo i intrygująco. A Wam gorąco polecam Mankella!


I to by było na tyle. Powrót po ponad 2 tygodniach na bloga zostaje zaliczony. Udany? Nie mnie to oceniać. Ale mam nadzieję, że będzie to powrót do regularnego pisania. Z nowymi pomysłami, ciekawymi (głęboko w to wierze) seriami. Mam nadzieję, że cieszycie się z mojego powrotu tutaj. Na pewno się cieszycie. Widzę to po Waszych uradowanych minach. ;)

A tymczasem życzę Wam miłego dnia. Wypatrujcie następnego wpisu już niedługo. :)

4 komentarze:

  1. Uwielbiam Millennium! No i Mikaela też ;) Co do reszty, hm.. trudno mi coś powiedzieć, bo nie znam, ale skoro polecasz, nie mogę nie poznać w najbliższym czasie ;)
    I tak! Cieszymy się! Policzki mnie bolą, tak mi się gęba cieszy, haha! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To oznacza, że masz bardzo dobry gust. ;)
      Polecam serdecznie wszystkie książki i wszystkich autorów o których mówię (a raczej piszę) powyżej. :)

      No i cieszę się, że moi czytelnicy są aż tak radośni z tego powodu. ;)

      Usuń
  2. I jeszcze powinno być "Najlepsza koleżanka na instagramie - Marta" :))) :D.

    Fajny wpis, muszę się w końcu zapoznać z twórczością Mari Jungstedt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie szalej tak! Mogę zrobić kiedyś taką serię i zobaczymy czy znajdziesz się pod literą M. ;)

      Usuń