11 czerwca 2017

Podziękowania, jaranie się i bycie Explorerem. - LuźnaGadka #0


NA POCZĄTEK TROCHĘ POWAŻNIEJ:

Może i regularność publikowania przeze mnie postów na blogu czasem pozostawia wiele do życzenia. Może i te przerwy czasem są dość długie. Ale powiem Wam jedno, ja i tak jestem z tego wszystkiego mega dumny. Dlaczego?
Po pierwsze dlatego, że piszę już prawie 11 miesięcy (24.07 - pierwszy jubileusz). Musicie wiedzieć, że wcześniej też podejmowałem kilka prób prowadzenia bloga (a raczej blogów) ale wszystkie te próby prędzej czy później kończyły się niepowodzeniem. Jak widać teraz jest trochę inaczej. Zdecydowanie nie podejrzewałem, że minie rok, a ja będę mógł powiedzieć, że dalej chcę to robić. ;)
Po drugie dlatego, że w ciągu tego czasu opublikowałem już 97 wpisów (WOW!). Jak dla mnie ta liczba to coś czego się nie spodziewałem. Tym bardziej, że ja raczej nie należę do osób, które mogą się nazwać blogerem. Ja tylko udaje, że nim jestem. Ale ciii nie mówcie nikomu, niech to zostanie między nami. ;)
Po trzecie i najważniejsze, dlatego, że Wasz odbiór całej tej mojej "działalności" tutaj i na IG jest czymś niesamowitym. Jeśli rok temu ktoś by mi powiedział, że moje wpisy osiągną tyle wyświetleń (aktualnie prawie 17 tysięcy odsłon) i taki ogrom pozytywnych komentarzy (aktualnie prawie 400) to tylko uśmiechnął bym się z niedowierzaniem i wyjął bym telefon żeby zadzwonić po lekarza dla tej osoby. A tu jednak! Jak widać w internetach jest zapotrzebowanie na osobników z moim podejściem i przedziwnym poczuciem humorem. :)
Po prostu jedno wielkie: DZIĘKUJE!

TERAZ CZAS NA CZĘŚĆ MNIEJ OFICJALNĄ.;)

Dobra, ale dość tych słodkich podziękowań i poważnej formy, bo pomyślicie, że zmieniam blog na jakiś nudny i przestaniecie mnie lubić (nie przestaniecie, bo się nie da ;)).
Ten wpis jest zapowiedzią czegoś nowego. Jak zauważyliście ostatnimi czasy Instagram (nie, nie będę narzekał na ucinanie zasięgów, nie tym razem ) bardzo ogranicza moją twórczość. Mianowicie mam ochotę sobie więcej do Was popisać, a te dziady informują mnie, że się nie da, bo opis ma swoje limity. Przecież to kompletnie bez sensu. Jako, że nie lubię jak ktoś mnie ogranicza to postanowiłem zacząć też pisać takie luźniejsze wpisy na blogu. 

Teraz jak to piszę to zastanawiam się dlaczego wcześniej nie wpadłem na ten pomysł...

Ehh... Chyba nie jest ze mną najlepiej skoro nie wyszedłem na przeciw Waszym potrzebom już wcześniej. No ale trudno jak tu mówią, lepiej późno niż jeszcze później. Dobra, nie mówią tak. Zmyśliłem to. ;)

Jeżeli nurtuje Was co będzie pojawiać się w tego typu wpisach to powiem Wam, że... sam nie wiem. Ale nie powinno Was to dziwić. Jak się patrzy na mojego Instagrama to człowiek uświadamia sobie, że wcale nie trzeba pisać o czymś konkretnym żeby było mądrze, śmiesznie ale i bardzo pouczająco (#SkromnyDaniel). Także mam ogromną nadzieję, że uda mi się (na pewno mi się uda, w końcu to przecież ja :)) przenieść tu dobry klimat i duszę  wpisów instagramowych. No i najważniejsze, wierzę w to głęboko, że będziecie zainteresowani czytaniem takich wpisów.

Cofam to co przed chwilą powiedziałem. Nie wierzę... Ja jestem przekonany, że tak będzie, bo Wy się mną jaracie. Zresztą macie do tego podstawy. Sam też się sobą jaram, bo jestem super.;)

Aaa... no i żeby nie było, większość serii, które zacząłem na blogu też będzie kontynuowana. Na pewno chcę: 
- doprowadzić Książkowy Alfabet Lechity do ostatniej literki,
- publikować więcej tagów książkowych, bo widzę, że bardzo się Wam podobają,
- częściej odpowiadać na Wasze pytania we wpisach #InstagramPyta.
- co jakiś czas podrzucać Wam posty typu fakty o mnie,
I UWAGA!
- chcę raz na jakiś czas publikować publikować Wam moje krótkie opowiadanka do poczytania. Jak dobrze pójdzie to pierwszy tego typu wpis pojawi się już w przyszłym tygodniu. :)

Dobra, to w sumie tyle. Trzeba kończyć, bo wpis zrobi się za długi i nikt nie będzie chciał tego czytać. Chyba, że jeszcze dłuższa forma Was interesuje to dajcie znać tam na dole, w tych no... komentarzach, o! ;)

Dziękuje za uwagę! Teraz możecie zająć się czymś pożytecznym, bo kilka minut zmarnowanego czasu na pierdoły właśnie zaliczyliście czytając mój wpis. :)

Miłej tej części dnia, która jeszcze przed Wami! :)

P.S. Oczywiście P.S. też się muszą tu pojawić. Innej opcji nie ma. ;)

P.S.2 Kiedyś czytałem taki komentarz w którym jakiś ludź dziwił się "kto normalny w czasach internetu je (w sensie P.S.-y) stosuje?" - jeżeli mnie czytasz ludziu to wiedz, że... nikt normalny tego nie robi. Ale bycie normalnym jest nudne. ;)

P.S.3 Jaki to jest mega przyjemne uczucie gdy nie musisz się martwić tym, że za chwilę skończą Ci się znaki i będziesz musiał kontynuować swój wpis w komentarzach. Normalnie czuje się wolny niczym... Internet Explorer. :)

P.S.4 Chyba zaraz wezmę się za pierwszy prawdziwy wpis z takiego cyklu, bo coraz bardziej mi się to podoba. Jaram się! ;)

P.S. 5 Czy Wy też się jaracie? 

P.S. 6 "Tak Danielu, jaramy się. Jesteś super!"

P.S. 7 Dziękuje. Nie wiem co powiedzieć. Nie spodziewałem się takiej reakcji. Naprawdę bardzo dziękuję. ;)

*Autor tego bloga został zabrany do szpitala psychiatrycznego na przymusowe leczenie. Niestety termin jego powrotu nie jest jeszcze znany.* ;)

4 komentarze:

  1. Chciałam odpowiedzieć na Twoje pytanie, ale widzę, że już sobie sam na nie odpowiedziałeś :P Ty to jestem samowystarczalny :D
    Jeśli chodzi o regularność Twoich wpisów – nie ważne, że czasami zrobisz jakąś przerwę, ważne żebyś prędzej czy później wrócił z tymi wpisami, bo będziemy tęsknić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak! Trzeba sobie w życiu radzić. ;)
      Dziękuje! Bardzo mi miło czytać takie słowa i tym bardziej obiecuje większą regularność. :)

      Usuń
  2. Nie, Danielu, nie jaramy się!
    Wybacz, ktoś musiał w końcu odważyć się to powiedzieć. Niestety padło na mnie, ale na szczesście mnie lubisz więc nie będziesz się gniewał :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałem, że kiedyś do tego dojdzie. Ale że to Ty posuniesz się względem mnie do takiego czynu? Jak możesz! A myślałem, że jestem na szczycie i wszyscy się jarają tym, co jest efektem połączenia mojego mózgu, klawiatury i palców. ;)

      Usuń