30 lipca 2017

Blogowanie, skąpstwo i bajkowy film biograficzny - Podwójna Dziesiątka #4

Cześć! Dzisiaj przed Wami kolejny, już czwarty wpis z serii Podwójna Dziesiątka, którą współtworzy ze mną jakże sympatyczna Aneta (TUTAJ link do jej bloga). Co ciekawego przygotowaliśmy dla Was tym razem? Coś bardzo... Albo nie, nic nie będę mówił, przecież sami przeczytacie i się tego dowiedziecie. Bo przeczytacie prawda? Wieeedziałem. ;)


No to nie przedłużajmy, bo i tak 50% osób  już wyszło widząc ten wstęp, tylko przejdźmy do sedna dzisiejszego spotkania, czyli do pytań, a raczej naszych (moich i Anety) odpowiedzi na te pytania. ;)

3. Co porabiasz, gdy nie blogujesz?

ANETA: Tańczę. Zawsze i wszędzie. Uzależnienie, którego już nie da się wyleczyć. Niestety. Diagnoza została potwierdzona przez wiele osób. Na szczęście na tą chorobę się nie umiera, jedynie trzeba się z nią męczyć do końca życia.

JA: Ja "bloguje" (nie bez przyczyny wzięte w cudzysłów, wyjaśnienie poniżej) tak rzadko, że logiczne jest to, że w międzyczasie robię wiele innych rzeczy. Czytam książki, uczę matematyki, marudzę, wydaje zarobione pieniądze i robię wiele innych ciekawych rzeczy o których nie można tu wspominać, bo to jest przecież blog książkowy, a nie jakiś Pudelek czy coś w tym stylu. ;)

5. Gdybyś miała jednym słowem opisać swoje blogowanie, to...

ANETA: Nuda! Przecież ja nie umiem pisać. Moje wpisy do niczego się nie nadają. Nawet nie mogą być wykorzystywane jako lek na bezsenność. A książki, które czytam są tak beznadziejne, że kompletnie nie mam pojęcia, po co piszę te wszystkie recenzje ;)

JA: Yeti, bo wszyscy o nim mówią, a nikt tego nie widział. Powiedzmy sobie szczerze, ja nie bloguję, ja imituje (tudzież udaje) bycie blogerem. A to jest znacząca różnica. ;)

6. Najważniejsze miejsce w Twoim domu?

ANETA: Łóżko. Robię na nim wszystko. Oglądam filmy, jem, czytam, śpię, płaczę, umieram z nudów. Dosłownie wszystko.

JA: Chyba nie ma takiego miejsca za którym (gdyby zniknęło czy coś) bym bardzo tęsknił, a to jest równoznaczne z tym, że pojęcie "najważniejsze miejsce" w moim słowniku nie istnieje ;)

8. Ulubiony autor to…

ANETA:  Really? Jeszcze tego nie wiecie? Wstyd i hańba! Ale dobra. Zapamiętajcie, bo powtarzam to ostatni raz! Moim ulubionym autorem jest Mistrz Mistrzów aka MAXIME CHATTAM!

JA: To ja się tu nie odezwę, tylko podam Wam link do wpisu, który powinien Wam tą kwestię rozjaśnić. :) LINK: TUTAJ

11. Kupujesz książki na prezenty?

ANETA: Nie. Bo nie robię ludziom prezentów. Nie lubię tego, haha, serio. Jestem jak Ebenezer Scrooge. Straszny ze mnie skąpiec.

JA: Jasne, że tak! I to prawie zawsze. Dla  mnie to najprostszy prezent z możliwych, a że książkę można dobrać pod każdego (nie koniecznie musi to być przecież krwawy kryminał ;)) to dlaczego z tego nie korzystać? ;)



13.Wymień trzy wartości, którymi kierujesz się w życiu i jesteś im wierny.


ANETA:  Marzenia - czymże jest życie bez marzeń? Dążenie do ich spełniania jest niełatwą, pełną różnych przeciwności drogą, ale ile szczęścia się pojawia, kiedy już dojdziemy do celu. Tolerancja - jestem najbardziej tolerancyjną osobą, jaką kiedykolwiek poznaliście i poznacie. Wolność - każdy ma prawo do tego, by żyć tak, jak mu się podoba. Jeśli popełni błąd, trudno. Na tym właśnie polega życie, na popełnianiu błędów i uczeniu się na nich (czego ja nie robię!).

JA: Dobra, mam być pierwszy raz poważny? No to 3 najważniejsze dla mnie wartości w życiu to... KASA, KASA I JESZCZE RAZ KASA! ;)
Czyli może jednak trzeba było nie mówić o tych najważniejszych. Teraz pomyślicie, że ze mnie taki materialista, a tak przecież nie jest. No może trochę...
Ale zaraz za kasą na pewno znalazły by się takie wartości jak szacunek (do samego siebie i otaczającego mnie świata), tolerancja (bez względu na jakim polu, nie dyskryminuje i nie skreślam nikogo) oraz uczciwość (nie znoszę obłudy, kłamstwa i przekrętów, dlatego sam jestem uczciwy).

14.W jakim miejscu czujesz się najlepiej? Jak możesz to opisz je najdokładniej aby i inni mogli się tam przenieść :)

ANETA: Miejsce, do którego prowadzi wyłożona kostką brukową ścieżka. Dookoła jest pełno drzew i krzewów. Ptaszki ćwierkają radośnie. Owady denerwują spacerowiczów. W sercu tego miejsca znajduje się jeziorko, które bardziej służy za ozdobę niż kąpielisko, chociaż miłośnicy wędkowania zarzucają w nim swoje przynęty. Spokój. Człowiek zapomina o problemach. Relaksuje się. Odpoczywa. Odstresowuje się.

JA: Zamknij oczy kumplu... Opiszę Ci to miejsce jak najdokładniej potrafię. Tylko skup się, bo opis będzie bardzo skomplikowane. Zaczynajmy! Miejsce w którym czuje się bardzo dobrze to... księgarnia. Koniec opisu. ;)
Przecież nie będę Wam wizualizował księgarni. Wy aż za dobrze wiecie jak ona wygląda. :)

17. Jakie jedno słowo najbardziej do ciebie pasuje / opisuje Cię?

ANETA: Perfekcjonistka. Wszystko, do czego się zabieram (mówię o czynnościach, które są dla mnie ważne i sprawiają mi chociaż troszeczkę radości), musi być wykonane idealnie. Jeśli tak nie jest, wkurzam się, wyżywam na wszystkich, użalam się nad sobą.

JA: NARCYZ! Czy to wymaga jakiś wyjaśnień? Przecież troszkę już mnie znacie i dobrze wiecie, że lepszego słowa, które mogło by mnie tak dobrze określić, na pewno nie znajdziecie. No chyba, że... Albo nie, pozostańmy przy tej wersji, po co opowiadać o mojej ciemnej stronie? ;)

18. Gdybyś był(a) potworem, jaki to byłby potwór?

ANETA:  Ładny. I w ch** wredny. Czyli tak, jak jest aktualnie. Tak, jestem potworem. Chowam się pod Waszymi łóżkami, w Waszych szafach, za długimi zasłonami okiennymi. Wszędzie. Bójcie się!

JA: Ja byłbym takim miłym, fajnym i sympatycznym potworem. No i przystojnym (tak jak teraz ;)). Nie robiłbym nikomu krzywdy. Prawie nikomu. No dobra, kilku osobom bym zrobił... Może troszkę więcej niż kilku. A dobra, co sobie będę żałował. Zostawię w spokoju tylko kilka osób, które lubię, a resztę... Strzeż się, bo przeżyją tylko najlepsi. ;)

19. Gdyby postać Disneya miała zagrać główną rolę w filmie o Twoim życiu, to która by to była?

ANETA: Żadna wymalowana laleczka chodząca w balowych sukniach. Na pewno nie. Główną rolę w takim filmie zagrałaby postać, która laby odzwierciedleniem mojej osoby. Piękna, prosta dziewczyna. Kochająca naturę, zwierzęta. Co najważniejsze - naturalna. A taka postacią jest Pocahontas. Uwielbiam ją <3

JA: Ojejku, trudne pytanie... Aż muszę sobie zerknąć na listę jakie postacie to są te z bajek Disneya. Taki ze mnie wielki znawca filmów animowanych. *kilka godzin później* Dobra, mam postacią, która mogła by zagrać mnie w takim filmie byłaby, a raczej byłby to (bo ja jestem mężczyzną ;))... Zygzak McQueen. Tak! Moją postać zagrał by samochód, a co zabronione? Zygzak jest spoko i może mnie zagrać. Ja mu daje na to pełne przyzwolenie. ;)

Co tak krótko? Chcemy więcej! 
Jeśli właśnie w ten sposób pomyślałeś to mam dla Ciebie świetną wiadomość. Na blogu Anety: http://xcarpelibrum.blogspot.com (wystarczy kliknąć w ten link) znajdziecie pozostałe 10 pytań z dzisiejszej części Podwójnej Dziesiątki. ;)

Będzie mi również bardzo miło jeśli zostawicie swój komentarz pod tym wpisem. Napiszcie co sądzicie o tej serii. Dajcie znać jakie były by Wasze odpowiedzi na powyższe pytania. Albo po prostu napiszcie jak zwykle, że jestem super. Wszystko będzie mile widziane. ;)

Trzymajcie się i do następnego! ;)

4 komentarze:

  1. Niby w takie dość często pojawiające się pytania, a tak zabawnie można na nie odpowiedzieć. Fajnie się czyta takie wpisy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staramy się nie odpowiadać na te pytania tak nudno i typowo. ;)
      Bardzo mnie cieszy, że fajnie się to czyta. ;)

      Usuń
  2. Ale uśmiałam się przy niektórych odpowiedziach. Fantastyczne z Was osóbki z poczuciem humoru :) I oczywiście niekonwencjonalne odpowiedzi na pytania- jestem na TAK! Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło czytać takie komentarze! Bardzo dziękuje w imieniu nas obojga.;)

      Usuń