9 lipca 2017

Daniel lubi krótkie, alternatywa rzeczywistość i dużo Becketta - Podwójna Dziesiątka #1

Dzień dobry! Mam nadzieję, że jest dobry i nadal będzie dobry. Nawet po przeczytaniu tego wpisu. Choć szczerzę w to wątpię. Tu będzie tak nudno. Będę tak przynudzać. Chociaż może by tak... Macie dość mojej jednoosobowej narracji? A może znudziły Wam się moje narcystyczne dowcipy? Albo gadanie 24/7 o Cobenie? Jeśli tak to... nie macie co liczyć na zmiany ale możecie spodziewać się pewnych zmian. Jedna z nich już przed Wami  - Podwójna Dziesiątka, czyli seria w której pojawi się pewien tajemniczy gość. Twórca pewnego bloga. Z którym/którą będę odpowiadać na 20 różnych pytań. I bardzo ciekawych kwestii. ;)


Ciekawi jesteście jak to będzie wyglądać? Jakie pytania przygotowaliśmy na dzisiaj? I dlaczego warto czytać wpis do końca? Zapraszam do lektury. Gwarantuje kawał dobrej zabawy. ;)

1. E-book czy tradycyjna książka?

GOŚĆ: Oczywiście, że wersja tradycyjna. Nie ma nic lepszego od zapachu książki, dotyku papieru, na którym została wydrukowana i płaczu, bo właśnie ubrudziło się stronę. No dobra, może są lepsze rzeczy, ale nie w temacie książek. E-booki są wygodne, jedyne miejsce jakie zajmują to to na czytniku, ale mimo wszystko, jak dla mnie, nie ma tej frajdy z czytania.

JA: Zdecydowanie tradycyjna książka. Zdarza mi się czasem przeczytać książkę w wersji elektronicznej ale jednak te papierowe mają u mnie pierwszeństwo. Ich zapach, dotyk papieru pod palcami i to jak pięknie prezentują się na półce sprawiają, że raczej nigdy z nich nie zrezygnuje. Chociaż przyznaje e-book przydaje się podczas czytania "w terenie"czy w podróży.

4. Książka, którą chcesz przeczytać?

GOŚĆ: Jest wiele takich książek. Ale w ostatnim czasie interesuje mnie na przykład „Sekretna Kolacja” Raphael'a Montes. Podoba mi się okładka i widziałam już sporo dobrych opinii na jej temat, więc mam nadzieję, że jest godna uwagi.

JA: Oj wiele by się takich książek znalazło ale jeśli miałby postawić na jedną to byłaby to... "Inwigilacja" Remigiusza Mroza. Czas najwyższy w końcu zapoznać się z piątą częścią przygód Joanny Chyłki.



5. Książka,którą polecasz i książka, której nie polecasz.


GOŚĆ: Książka którą polecam? Tak jak Daniel poleci tutaj Cobena (błagam, nie zawiedź mnie!), tak ja polecam wszystkie książki Chattama i Becketta! A nie polecam hmm... Poza lekturami szkolnymi? Nie ma takiej książki, bo to, że coś mi się nie podobało, nie znaczy, że komuś innemu tak samo nie przypadnie do gustu.

JA: Coben, Coben, Coben! Dobra opanuj się świrze! Coś poza Cobenem? Może polecił byś coś innego? No dobra, dam radę. Chyba... Na pewno mogę polecić tak z czystym sumieniem "Chirurga" Tess Gerritsen. Książka ze świetną historią, ciekawie napisana. Ciężko się od niej oderwać. No i Jane Rizzolli... Czytajcie tę książkę, oj czytajcie.

A nie polecam... Hmmm... Nie będę krytykował żadnej książki, bo ja jestem tolerancyjny w tej kwestii i rzadko która książka mi się nie podoba. Zresztą nie ważne co, ważne żebyście czytali. ;)

6.Ostatnio przeczytana książka.

GOŚĆ: „Sen Śmiertelników” Maxime Chattam'a. Świetna książka. Tylko żeby ją docenić, trzeba odkryć prawdę, którą autor chce nam przekazać, a wcale nie jest taka oczywista.


JA: Tak na świeżo to ostatnio (początek lipca)  przeczytałem najnowszą książkę Magdy Stachuli - "Trzecia" i z czystym sumieniem mogę Wam ją polecić. ;)

8. Najdziwniejsza rzecz, która była Twoją zakładką

GOŚĆ: Hmm... Zazwyczaj korzystam z przeznaczonych do tego przedmiotów zwanych „zakładkami”. Niektórzy mogą wiedzieć, co to takiego. Ale kiedy na chwilę muszę oderwać się od książki, często zaznaczam przerwany moment telefonem, gdyż to on znajduje się najbliżej mnie.

JA: Teraz raczej korzystam z moich ogromnych zakładkowych zasobów ale kiedyś moim zaznacznikiem (wiem słowo nie istnieje ale ja jestem tak super, że tworze nowe wyrazy ;)) były różnego rodzaju przedmioty znajdujące się pod ręką. Na przykład... łyżka. I to chyba ona była najdziwniejsza. ;)

12.Jaka jest najdłuższa książka, jaką przeczytałaś?

GOŚĆ: Do głowy przychodzą mi „Niespokojni zmarli”, liczący 504 strony. Jeszcze nie przeczytałam, ale jestem w trakcie, więc się liczy! Zwłaszcza, że to Beckett. A jak Beckett to wiadomo, że na pewno przeczytam.

JA: Ponad 800 stron wydania kolekcjonerskiego "Dziewczyny, która igrała z losem" Stiega Larssona to chyba mój dotychczasowy rekord. Ale spokojnie jeszcze go pobije. ;)



13.Krótkie czy długie rozdziały?


GOŚĆ: Krótkie. Kiedy muszę przerwać czytanie książki z jakiegokolwiek powodu, lubię kończyć ją na rozdziale, a nie zawsze mam tyle czasu, by spokojnie przejść przez kolejne kilkanaście stron.

JA: Krótkie, zdecydowanie krótkie. Książki, których rozdziały są obszerne czyta mi się dużo wolniej niż te, których rozdziały są króciutkie. Przy niezbyt długich rozdziałach mam wrażenie, że akcja jest szybsza, a to wciąga maksymalnie.

14. Książka, która jako pierwsza przyszła Ci na myśl to...

GOŚĆ: „Chemia śmierci” Simona Becketta. Zaskoczeni? Kto mnie zna, ten powinien być. Bo prawda jest taka, że powinnam rzucić tu tytułem mojego ulubionego Francuza a nie Brytyjczyka! :)

JA:"Zapisane w kościach" Becketta. I nie doszukiwał bym się w tym żadnych podtekstów ani drugiego dnia. Ja po prostu teraz czytam tę książkę. ;)

16. Który lepszy: Świat rzeczywisty, który nas otacza czy ten książkowy? I dlaczego?

GOŚĆ: Mimo wszystko ten rzeczywisty. Dlaczego? Bo jestem w nim ja! Innej odpowiedzi nie może być. Proste! A tak poważnie, wolę świat rzeczywisty dlatego, że jest... prawdziwy; że ludzie, których mijamy na ulicy są prawdziwi, możemy ich dotknąć, porozmawiać z nimi.

JA: Odpowiem wymijająco, bo dla mnie najlepszy jest świat, który możemy stworzyć w naszej wyobraźni. Ale nie chodzi mi otworzenie sobie w głowach alternatywnych światów ale wymyślaniu historii. Różnego rodzaju opowiadań i tym podobnych. Jak wiecie (a może nie?  ;)) lubię sobie spisywać różnego rodzaju historyjki. I uwierzcie mi to jest jeszcze bardziej ekscytujące niż czytanie książek. Ta władza nad bohaterami, tak to jest to. ;)

19.Książki czy filmy?

GOŚĆ: Książki. W filmach wszystko mamy podane na tacy; wygląd miejsc, przedmiotów, bohaterów, drobnostki dotyczące ich zachowania. Nic nie możemy sobie wyobrazić, bo wszystko jest dokładnie przedstawione. A ja lubię dać mojej wyobraźni troszeczkę popracować.

JA: Książki, książki, książki. Koniec mojej wypowiedzi. A tak na serio to czytajcie, bo czytanie jest spoko i w odróżnieniu od filmów pobudzają wyobraźnie na maksa. Nie mówię, że nie oglądam filmów, bo lubię sobie czasem obejrzeć fajny filmy ale książki mają zawsze pierwszeństwo ;)

To na tyle. Mam nadzieję, że podobał się Wam tego typu wpis. Na pewno podobał.
Dziękuję za uwagę!

Ale zaraz zaraz, chyba ktoś tu nie zna się na numerkach! Ten wpis miał zawierać 20 pytań, a jest jakiś wybrakowany. O co tu chodzi?!

Bardzo się cieszę, że poruszyliście tę kwestię otóż seria Podwójna Dziesiątka będzie serią, która prowadzona będzie równolegle na dwóch blogach. Na moim blogu i blogu mojego gościa. Także żeby poznać brakujące pytania zapraszam Was tutaj --> KLIKAJ TUTAJ!

W drugiej części Podwójnej Dziesiątki, którą znajdziecie na blogu mojego tajemniczego gościa przeczytacie między innymi o moich mrocznych fascynacjach, o łzach i o... moim wujku albo bracie albo... Nieważne, to ciężko wytłumaczyć wpadajcie i czytajcie. No i przekonajcie się kim jest ten tajemniczy gość z którym będę współtworzyć tę serię. ;)

Trzymajcie się, ja lecę czytać drugą cześć Podwójnej Dziesiątki, a Wy? ;)

P.S. Mój tajemniczy gość prowadzi naprawdę świetnego bloga. Gorąco polecam przeglądnąć sobie pozostałe posty. ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz