10 lipca 2017

O jak Obłomowszczyzna * - Książkowy Alfabet Lechity #15

Cześć! Hej! Dzień dobry!

Po małej przerwie do łask blogowych wraca najlepszy cykl w polskich internetach. Tak, nie bójmy się tego powiedzieć: To jest seria, której pragniecie, błagacie o częstsze wpisy, a ja nie potrafię Wam odmówić, więc Książkowy Alfabet Lechity wraca i będzie ukazywał się regularnie w każdy poniedziałek o godzinie 17:00. Także już teraz rezerwujcie sobie ten czas na czytanie i nawet jak nie będę pisał na IG, że wpis to i tak będzie. Przynajmniej mam taką nadzieję. ;)



Ale dość tego gadania. Rozwijamy ten wpis i sprawdzamy co ten super bloger wybrał dla nas dzisiaj na literkę O. ;)

Autor:
Joanna Opiat - Bojarska

Nie miałem żadnych wątpliwości przy tym wyborze. Jak pomyślałem autor (autorka) na literkę O to pierwszą myślą była ta pani, której nazwisko widzicie powyżej. A jak to mówią pierwsza myśl to myśl najlepsza. Dlaczego akurat pani Asia? Bo jej książki są przepełnione ogromną ilością emocji i zwrotów akcji. Po prostu wciskają w fotel od pierwszej do ostatniej strony. Nazywasz się znawcą kryminałów, a to nazwisko jest Ci obce? To lepiej nic nie mów tylko raz dwa do księgarni po książkę żeby nadrobić te zaległości. ;)

Książka:
"Obiecaj mi" - Harlan Coben

To, że pojawi się tu Harlan Coben nikogo pewnie nie powinno dziwić. Ale powiem Wam, że obecność tu akurat tej książki nie była wcale taka oczywista, bo miała ona poważnego rywala w postaci książki "Ostatni szczegół"... Harlana Cobena.;)
Tak wiem, to się nazywa obsesja. Ale ja nie zaprzeczam, jestem jego psychofanem z tej najwyżej półki. ;)

Opis książki:

Wszystko zaczyna się od jednego telefonu. Wystraszona nastolatka potrzebuje pomocy, a Myron Bolitar nie może jej odmówić. Zabiera ją z ciemnej ulicy i – chociaż wcale nie chce tego robić – zawozi pod nieznany adres. Przyjdzie mu gorzko żałować tego błędu.




Bohater książkowy:
Oleg Kuzniecow

O ile wybory w dwóch pierwszych kategoriach mogliście (jakimś cudem ;))  przewidzieć, to tutaj nie wierze, że ktoś spodziewał spotkać się akurat tego bohatera. Stworzony przez Zygmunta Miłoszewskiego policjant najpierw pojawia się  szalonym "Domofonie" (polecam ;)), a później wprawia mnie w niemałe osłupienie pojawiając się w trylogii, której głównym bohaterem jest Teodor Szacki. Dlaczego stawiam akurat na niego? Bo jest konkretny i charyzmatyczny, a nie jakiś bezbarwny i bez charakteru. A właśnie takie postacie jak on lubię najbardziej. ;)

Miejsce książkowe:
Okolice miejsca zbrodni... książkowego oczywiście



Świetny wybór, nieprawdaż? Taki mocno w moim stylu. Bardzo miejsca zbrodni (w książkach) ale lepiej trzymać je na dystans, bo nigdy nic nie wiadomo, dlatego tylko okolice. Bo w centrum uwagi w tej sytuacji znaleźć bym się nie chciał... przynajmniej nie jako ofiara. Bez głowy czy coś... ;)




Książka, którą z pewnością przeczytam:
"Oskarżony" - Lisa Ballantyne

Najpierw opis:

Ośmioletni chłopiec zostaje znaleziony martwy na placu zabaw. Jego, o trzy lata starszy, sąsiad zostaje oskarżony o przestępstwo. Na czele obrony staje adwokat Daniel Hunter, mistrz przegranych spraw.

A później mój zachwyt:

Ta książka musi być świetna. Przynajmniej tak mi się wydaje od momentu gdy przeczytałem ten opis. Powiem Wam, że książki w których ofiarami morderstw są dzieci z reguły są dla mnie bardziej mroczne i emocjonalne. Bo zabicie dorosłej osoby, która ma możliwość się bronić to jedno, a zabicie dziecka, które raczej takiej możliwości to coś mega okrutnego. A jak dodamy do tego fakt, że oskarżony o to zostaje 11 latek, kolega ofiary to... Tak, to dla mnie pozycja obowiązkowa do przeczytania.

Było śmiesznie? Było.
Było inteligentnie? Było.
Było  błyskotliwie? Było.

Czyli po prostu to byłem cały ja. Tak wiem, jestem super i mnie uwielbiacie. Ja też... się uwielbiam. ;)

A tak na serio (to wyżej to w sumie też było serio ;)) to zapraszam Was do nadrobienia zaległości w Alfabecie. Zrobicie to kikając w ten odnośnik: TYLKO NAJLEPSI OBSERWATORZY W TO KLIKNĄ. ;)

* obłomowszczyzna «brak woli działania, bierność, czcze marzycielstwo»

2 komentarze:

  1. Tak myślałam, że bez Cobena się nie obędzie :D Zaraz nadrabiam zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To już jest stały element moich wpisów ;)

    OdpowiedzUsuń