16 lipca 2017

Wygodnie w łóżku, martwa studentka i czytanie romansów - Podwójna Dziesiątka #2

Chciałem napisać jakiś śmieszny, błyskotliwy i powalający wstęp ale znowu mi nie wyszło... Więc może lepiej pomińmy dzisiaj wstęp i przejdźmy od razu do sedna tego wpisu czyli tak krótko mówiąc do moich nudnych i przewidywalnych odpowiedzi oraz do (o niebo ciekawszych) odpowiedzi Anety, czyli autorki bloga: xcarpelibrum.blogspot.com. Na jej blogu znajdziecie o wiele więcej dobrych tekstów niż na tymże blogiku na którym jesteście teraz. Polecam zerknąć już teraz, bo znajdziecie tam też brakująca połowę pytań z tego wpisu.;)



P.S. No i jest tam ostatnio sporo mnie więc jak się mną jaracie to polecam zerknąć, bo opowiadamy tam takie rzeczy, że szpitale psychiatryczne chcą już nam przyznać dożywotni karnet. A przynajmniej mi już to zaproponowali. ;)

2.Aktualnie czytam.

ANETA: Aktualnie nie czytam nic. Wczoraj skończyłam najnowszą powieść Mistrza Becketta (recenzja pojawi się na dniach na moim blogu) i przyznam szczerze, że mam mieszane uczucia. Tak bardzo nie mogłam doczekać się kolejnego spotkania z Davidem Hunterem, ale... Dokładniej przeczytacie o tym niedługo :)

JA: Pierwszą w mojej długoletniej karierze kryminalnej (brzmi jakbym był przestępcą ;)) książkę pana Zbigniewa Zborowskiego. "Skaza" się ta książka zowie i jak na razie (stan na 16.07) jest bardzo ciekawa. ;)

7.Miejsce w którym czytasz najchętniej.

ANETA: Łóżko. Wygodnie, mięciutko, przyjemnie. Czy istnieje lepsze miejsce? Odpowiedź jest prosta. Oczywiście, że NIE. Łóżko jest dobrym miejscem na wszystko :D

JA:No przecież, że łóżko. Czytam albo po przebudzeniu albo przed snem więc to zupełnie normalne, że zabieram ją do łóżka. Książkę oczywiście. ;)

8.Trzy Twoje ulubione książki.

ANETA:„Otchłań zła” by Maxime Chattam, „Chemia śmierci” by Simon Beckett oraz „Dotyk zła” autorstwa Alex Kavy. Dlaczego? Bo zapoczątkowały zarąbiste serie z zarąbistymi bohaterami, do których z wielką chęcią bym wróciła. I wrócę.

JA:To może tak bez książek Cobena dzisiaj. Po pierwsze "Dotyk zła" Alex Kavy, super książka do której mam wielki sentyment, bo to moja pierwsza książka tej pani. Po drugie "Milczenie owiec" Thomasa Harrisa - jaki ta książka ma klimat to nie da się opisać. I po trzecie "Zielona Mila" Stephena Kinga, bo... to po prostu "Zielona mila". To tak z takich klasyków, bo mógłbym tu podać mnóstwo mnóstwo genialnych książek. ;)

10.Liczba książek w Twojej prywatnej biblioteczce.

ANETA: Bieda. I to jaka! Posiadam tylko 36 książek, nie licząc encyklopedii, słowników, książek kulinarnych itp. Po pierwsze takim poważniejszym czytaniem zajmuję się dopiero od niezbyt długiego czasu. A po drugie nie mam, gdzie ich trzymać, więc na razie staram się nie robić takich zakupów.

JA:Będzie już prawie 200 książek. Niedługo chyba wybuchnę od nadmiaru książek albo przynajmniej zbankrutuje ale co mi tam. Na coś trzeba kaskę wydawać. Lepiej na książki niż na... A dobra nieważne, jest jeszcze przed 22 i o takich rzeczach się nie mówi. ;)

12. Ulubiona księgarnia internetowa.

ANETA: Chyba nie mam ulubionej. Jeśli planuję zakupić książkę przez internet, po prostu przeszukuję księgarnie i składam zamówienie tam, gdzie jest najtańsza. Kto tak nie robi?

JA:Bez dyskusji nieprzeczytane.pl - księgarnia ta ma największy wybór, najniższe ceny i nigdy (powtarzam nigdy) się na nich nie zawiodłem. A najlepsze jest to, że ta księgarnia nie płaci mi za taką reklamę. Są tacy dobrzy. że robię to zupełnie za darmo...
Dobra, kończę, bo widzę, że dostałem jakiś przelewik za dobrze wykonaną reklamę. ;)

15. Autor do którego zniechęciłaś się po pierwszej książce.

ANETA: Charlotte Link. Po przeczytaniu „Wielbiciela”, który jak dla mnie ciągnął się jak flaki z olejem, raczej nieprędko sięgnę po kolejne powieści tej autorki. Kompletnie mnie do siebie nie przekonała.

JA:Chyba nie ma takiego. Ja raczej rzadko kiedy mam tak, że zniechęcam się po jednej książce. Staram się dawać autorom kolejne szanse, bo mam świadomość, że każdemu może zdarzyć się gorszy moment, gorsza książka i dlatego nie skreślam nikogo po pierwszym razie. ;)

16. Gdybyś miała napisać książkę to o czym by była?

ANETA: Jakieś romansidło. Na bank. A właściwie romans z dramatem (chociaż słów „miłość” i „dramat” można używać zamiennie ;)), bo kogoś uśmiercić trzeba. W końcu książka bez śmierci to nie książka.

JA:Krew, wszędzie mnóstwo krwi...
W przydrożnym rowie znalezione zostają zwłoki młodej kobiety. Ciało znajduje się w makabrycznym stanie, Kobieta ma na ciele mnóstwo nacięć, a z jej oczodołów zionie pustka. Dokładniejsze badania wykazują jeszcze szereg innych. Bardziej brutalnych uszkodzeń, które rzucają kompletnie inne światło na śmierć młodej studentki. Kto mógł chcieć jej śmierci? Co wspólnego ma z tym grupa młodych heavy metalowców z którymi denatka  kontaktowała się przed śmiercią? Doświadczony komisarz policji kryminalnej Eugeniusz Straszak widział w swoim życiu już nie jedno. Ale takiego obrotu spraw nie spodziewał się nawet on. ;)
Może być takie coś. Wymyślone na poczekaniu. ;)

18. Happy end czy smutne zakończenie?

ANETA: Smutne zakończenie. Takie, które wyciśnie z człowieka dosłownie wszystkie łzy. Chyba że bardzo lubię głównego bohatera i to jego ma dotyczyć zakończenie, to wtedy oczywiste jest, że jednak happy end byłby milej widziany.

JA:Powiem tak na 10 książek niech 7 ma miłe i wesołe zakończenie, a 3 niech ma smutne zakończenia. Ale takie bardzo smutne, a nie takie średnio smutne. Zakończenie musi być petardą - zawsze!

19. Książka, której zakończenie wszystko wyjaśnia czy taka, której koniec jest otwarty i sprawia, że po skończeniu długo wszystko analizujesz?

ANETA: Zdecydowanie zakończenie, które zmusza do refleksji. Czasami denerwuje mnie fakt, że autor nie podał rozwiązania na tacy i w pierwszej chwili po przeczytaniu książki stwierdzam, że była do niczego, ale kiedy już trochę ochłonę i spokojnie przeanalizuję to, „co autor miał na myśli”, zmieniam zdanie.

JA:Otwarte zakończenia są kozackie. Takie zakończenia po których jeszcze kilka kolejnych dniach wszystko analizujesz, rozkładasz na czynniki pierwsze. Zadając sobie pytania w stylu: "Co tam się  tak naprawdę wydarzyło? Jak to możliwe?" Jeśli o mnie chodzi to nie lubi klarownych i jasnych zakończeń, bo wydają się  zbyt banalne. ;)

20. Jakich książek raczej na pewno nigdy nie przeczytasz?

ANETA:Mówią „nigdy nie mów nigdy” i częściowo mają rację. Czasami, z biegiem czasu zmienia się nasz pogląd na niektóre sprawy albo po prostu życie nas do tego zmusza i robimy rzeczy, których podobno nigdy byśmy nie zrobili. Ale jeśli mam odpowiedzieć na to pytanie, to raczej nigdy nie zabiorę się za żadne typowo naukowe książki, jakieś historyczne g... i tym podobne. To nawet nie jest dobre na bezsenność.

JA:Mówiąc zupełnie serio to byłyby to książki o tematyce religijnej. Nie chodzi mi tu o thrillery czy kryminały z takimi wątkami, bo niektóre  są bardzo interesujące ale bardziej mam tu na myśli książki typowo religijne. Mnie taka tematyka średnio interesuje więc (mimo, że staram się nigdy nie mówić nigdy) raczej po takie książki nie sięgnę. ;)
Nie skreślam romansów? A kto normalny skreślał by książki ze swojego ulubionego gatunku. Nikomu nie mówcie ale czytam je w głębokich podziemnych katakumbach. Bo się wstydzę przyznać. ;)

Mało Wam odpowiedzi? Mało Wam mnie? Mało Wam Anety? To już klikaj tutaj: KTO NIE KLIKNIE NIE DOSTANIE PREZENTU OD MIKOŁAJA, tam znajdziecie resztę pytań   Dowiecie się z niego za co szanuje Nicholasa Sparksa oraz dlaczego twarde jest praktyczniejsze. Także lećcie szybko na bloga Anety: xcarpelibrum.blogspot.com/, sprawcie mi przyjemność i poczytajcie kontynuacje tego wpisu. ;)

P.S. No i obowiązkowo dajcie znać co sądzicie o takiej kooperacji. ;)

2 komentarze:

  1. Nigdy nie przeczytam chyba fantastyki. Czytałam, próbowałam, ale nie wciąga. Uwielbiam czytać w łóżku, of course. Na książki wydaję całkiem sporo, więc mam ich dość dużo, nie wiem, dokładnie ile, bo nie liczę, ale trzy średnie regały już wypełniłam ;). Co do ulubionej księgarni - Bonito.pl ponad wszystko <3
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bonito faktycznie ma fajne oferty. Pewnie korzystał bym z tej księgarni częściej gdybym miał bliżej ich punkt odbioru, bo wtedy można by było zaoszczędzić na przesyłce. ;)

      Usuń