25 listopada 2017

T jak Trupy, trupy trochę trupów - Książkowy Alfabet Lechity #19

Trzy! Dwa! Jeden!

Czy to już grudzień?! Jestem w głębokim szoku! Przecież niedawno co było ciepło, lato, a tu już za oknem zimno. Zaraz święta,koniec roku. I człowiek będzie jeszcze starszy... Ale to nie może być żadna wymówka! Skleroza, sklerozą. Alzheimer, alzheimerem ale Książkowy Alfabet Lechity sam się nie napiszę, sam się nie opublikuje i (co najważniejsze!), sam się nie przeczyta! Dwie pierwsze czynności wykonałem ja, trzecia należy do Was! Gotowi do jej wykonania? Gotowi na alfabetyczny wpis numer 19? Tym razem na literkę T? To zapraszam poniżej. ;)





Autor:
Thomas Harris

Jeśli mówimy o autorach których imię lub nazwisko zaczyna się na literkę T, to nie mogło tu zabraknąć Thomasa Harrisa czyli autora, który stworzył postać wybitną. A mianowicie - doktora Hannibala Lectera, Co ten pan musiał mieć w głowie? Jaki on musi być pomysłowy i inteligentny żeby stworzyć postać wręcz kultową, którą zna niemal każdy? Nie jestem w stanie tego objąć swoim rozumem ale i tak jestem mu za to bardzo wdzięczny. Dozgonny szacun Panie Harris. No co, może czyta mojego bloga i zrozumie o co chodzi. ;)
Jeśli jeszcze nie znacie książek tego pana to gorąco polecam Wam się z nimi zapoznać, bo Hannibal książkowy jest dużo lepszy od tych serialowo - książkowych - jedyny i nie powtarzalny.



Książka:
"Trzecia" - Magda Stachula

Eliza jest terapeutką. Podczas wielogodzinnych sesji zagląda w głowy swoich pacjentów. Pewnego dnia orientuje się, że ktoś ją śledzi. Teraz to do jej życia zagląda obcy człowiek.Kiedy Eliza szuka pomocy, nikt jej nie wierzy.Tymczasem ON wie już o niej wszystko.Ma listę.Eliza jest na niej trzecia.

Thriller psychologiczny przepełniony gęstą atmosferą, mrokiem i tajemnicami z przeszłości, które powracają i uderzają w bohaterów z siłą tornada. Druga książka polskiej autorki Magdy Stachuli nie zawodzi pod żadnym względem i sprawia, że niecierpliwie czekam na kolejne książki od tejże pani. ;)


Książkowe miejsce:
Tajlandia

No dobra, trochę kłamię. W sensie to zdjęcie, które widzicie tu obok nie do  końca odzwierciedla tajskie warunki, które poznałem w pewnej książce ale nie chciałem tu umieszczać takich nieprzyjemnych obrazków. Myślę, że Harry Hole, czyli bohater książki "Karaluchy", której akcja dzieje się właśnie w Tajlandii wybaczy mi tą lekką cenzurę. A tak już zupełnie serio to samą to książkę jak najbardziej polecam, bo czytać o morderstwach w burd... domach publicznych to ja mogę. Ale oglądać tego typu scen na żywo to już bym nie chciał. ;)



Bohater:
Teodor Szacki

Postać niezwykle intrygująca. Bardzo inteligentny pan prokurator, który wręcz roztacza wokół siebie niepowtarzalną aurę. Do tej pory miałem okazję poznawać jego losy w dwóch książkach (zakończenie jego losów w postaci ostatniej części trylogii kryminalnej jeszcze przede mną) autorstwa Zygmunta Miłoszewskiego i obie te przygody były bardzo udane. I z pewnością niebagatelny wpływ na to miała postać charyzmatycznego Szackiego.;)


Książka, którą z pewnością przeczytam:
"Trupia farma" - Bill Bass

O jaaa... co ja się na tę książkę naczekałem to głowa mała. W żadnej księgarni nie można było jej dostać, a ceny na rynku "second hand" sięgały tak wysokich pułapów, że należało by sprzedać nerkę, a i tak kaski na zakup  mogło by nie styknąć. ;)
Na całe szczęście wydawnictwo Znak odpowiedziało na nawoływania spragnionych mordu i krwi czytelników ( oczywiście mordu i krwi w książce, żeby była jasność ;)) i zorganizowało kolejną porcję "Trupich farm". Nie wahałem się ani chwili tylko od razu kupiłem. I mam i czeka na przeczytanie. O czym ona jest? O prawdziwym i wyjątkowy projekcie naukowy Billa Bassa, który bada, co dzieje się z ludzkimi ciałami po śmierci, gdy natura bierze sprawy w swoje ręce. To z pewnością będzie świetna lektura dla kogoś tak zafascynowanego tego typu tematami jak ja. ;)



No i koniec. To znaczy spokojnie, Książkowy Alfabet Lechity jeszcze się nie kończy (choć nie ukrywajmy zmierza powoli ku końcowi). Jeśli podobał się Wam ten wpis, a nie znacie jeszcze poprzednich kilkunastu literek to nadarza się niepowtarzalna okazja by to nadrobić, wystarczy kliknąć w ten link #KsiążkowyAlfabetLechity#.
Gwarantuje, że treści, które się w nim znajdują, rozgrzeją Was w ten mroźny i ciemny grudniowy dzionek. ;)
Trzymajcie się i do następnego! :)

Poprzednie wpisy z tej serii:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz