3 czerwca 2018

Katarzyna Puzyńska - "Utopce" #UdającRecenzenta 15

"Kiedy raz pozwoliło się szaleństwu zakraść do swojej głowy, pleniło się potem szybko jak chwasty."





Upalne lato tysiąc dziewięćset osiemdziesiątego czwartego roku na zawsze pozostanie w pamięci mieszkańców odciętej od świata wsi Utopce. To wtedy ofiarą krwiożerczego wampira padły dwie osoby. Wśród przepastnej puszczy pełnej leśnych duchów łatwo jest uwierzyć w działanie sił nadprzyrodzonych. Czy gwałtowna śmierć obu ofiar naprawdę jest dziełem upiora? A może to któryś z mieszkańców wsi miał swoje powody, żeby zabić? 

Trzydzieści lat później sprawę rozwikłać muszą Daniel Podgórski i kontrowersyjna Klementyna Kopp. Perturbacje w życiu prywatnym śledczych utrudniają dotarcie do prawdy. Czy uda im się odkryć tożsamość mordercy? A może tylko obudzą przyczajonego przez lata wampira i nic nie będzie już w stanie powstrzymać nadchodzącego zła?

Cykl książek o przygodach Daniela Podgórskiego i jego kolegów z komisariatu liczy już dziewięć. Ja w tą serię wszedłem z lekkim opóźnieniem. Dlatego teraz staram się regularnie nadrabiać zaległości. Za mną już piąty tom czyli ponad połowa aktualnego stanu. Lektura pierwszych czterech tomów dała mi dużo przyjemności, pozytywnych emocji i nie małej dozy zaskoczenia. Czy piąty tom, który pod wieloma względami różni się od swoich poprzedniczek , okaże się równie dobry? Czas sprawdzić jakie są moje wrażenia na jej temat. Gotowi? To zapraszam do lektury wpisu. ;)

PO PIERWSZE:
Budząca grozę i pełna tajemnic wieś Utopce. Czy może być lepsze miejsce na rozegranie się krwiożerczej kryminalnej walki niż mała wieś? Wieś, która pozornie jest "czysta" i spokojna, a tak naprawdę w każdym jej zakamarku czai się coś przerażającego? Trup ściele się gęsto, krew leje się na lewo i prawo i nie sposób nie dojść do wniosku, że w każdej chwili może wydarzyć się coś przerażającego. Kasia Puzyńska tworząc serię o lipowskich policjantach pokazała nam,  że widzi w tym duży potencjał. I wykorzystuje ten potencjał za każdym razem. W Lipowie grasują psychopaci, a w Utopcach...

PO DRUGIE:
Wampir? Jak przeczytałem opis tej książki to przez chwile przeszła mi przez głowę myśl: "Co ta Puzyńska wymyśliła?" Wiecie, znacie autorkę już z kilku książek, kryminalnych (pogrubiam to słowo nie bez przyczyny ;)) książek, a tu nagle w opisie pojawiają się siły nadprzyrodzone, wampiry. Człowiek zaczyna się zastanawiać czy to aby na pewno nadal będzie kryminał, a nie jakaś fantastyko - horror. I to nie tylko opis sprawia, że ma się takie poczucie. Podczas czytania książki, jesteśmy coraz bardziej przekonywani, że Utopce są nawiedzone przez wampira. Masa trudno wytłumaczalnych zdarzeń, które idealnie pasują do schematów działań jakiegoś gościa z rodziny hrabiego Draculi sprawiają, że możemy spodziewać się dosłownie wszystkiego. I to nie jest tak, że ja wierze w takie stwory. To po prostu ta historia została stworzona tak, że... No nieważne, przeczytacie to się dowiecie. ;)

PO TRZECIE:
Masa podejrzanych. Każdy kto czytał książki Kasi, wie, że zawsze podsuwa nam ona całe mnóstwo podejrzanych. Nakreśla idealnie ich charakterystyki, pokazuje, że każdy ma swoje tajemnice, że każdy z nich popełniał błędy, a później? Później martw się skołowany czytelniku sam. Podejrzewaj każdego. Wszędzie szukaj drugiego dna. Nawet jak najczystszy z bohaterów przysięgnie, że mówi prawdę to nie ufaj mu. On przecież może kłamać nawet w kwestii swojego imienia, a co dopiero jeśli chodzi o bardziej skomplikowane kwestie. Ale to tylko zaleta tej książki, im więcej podejrzanych, tym trudniejsza zagadka. Im trudniejsza zagadka, tym bardziej pochłaniająca lektura. A im bardziej pochłania, tym lepsze wrażenie. :)

WNIOSKI:
Pierwsze tomy serii stworzonej przez autorkę, podobały mi się i to bardzo. Do tej pory miałem problem z wyborem ulubionej. Po wizycie w opętanych przez wampira Utopcach ten problem stał się jakby mniejszy. "Utopce" to świetna książka, wprowadzenie do tej historii czegoś nowego, czegoś czego do tej pory w serii nie było - okazało się świetnym zabiegiem. Czy jest to na ten moment moja ulubiona cześć? Chyba tak. Chociaż jeśli chodzi o twórczość Kasi Puzyńskiej coraz ciężej mi o obiektywność. Po każdej kolejnej książce mam wrażenie, że lepiej już być nie może, a tu... no sami widzicie. Jak już chyba zdążyliście zauważyć polecam Wam tę książkę. Polecam ją jak i jej 4 poprzedniczki w tej serii. ;)


Masz ochotę na więcej ciekawych wpisów, których autorem jest Wasz ulubiony bloger? To mam dobrą wiadomość. Masz tu około 140 wpisów, które na pewno zaspokoją Twoją ciekawość i sprawią, że nie zaznasz nudy do czasu aż pojawi się nowy wpis. ;)

Poprzednie wpisy:
3  POLSKIE KSIĄŻKI NA KTÓRE WARTO ZWRÓCIĆ UWAGĘ W CZERWCU
MARIUSZ CZUBAJ - "DZIEWCZYNKA Z ZAPALNICZKĄ"
PRZYSŁOWIOWY TAG KSIĄŻKOWY CZ.1/3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz